Looking for translate widget? Tap here

Kolejny krok

24 listopada 2017
Dobry wieczór moi mili! :D Jeśli na blogu jesteście już od jakiegoś czasu, to doskonale wiecie, że miłość do Rajdów zrodziła się we mnie w zasadzie z dwóch powodów. Pierwszym jest oczywiście ukochana Subaru Impreza, a drugim gra, którą ogrywałem za bajtla (pozdrawiam Śląsk!) — V-Rally 2 Expert Edition. Zaczynając kolekcję, jednym z moich głównych założeń było skompletowanie aut, którymi w niej jeździłem, z wurcami '99 na czele. Tym razem udało mi się zdobyć kolejnego z nich — Forda Focusa WRC. Na początek trochę o nim. Zapraszam!
Minichamps Ford Focus WRC Winner Rally Portugal 1999
Minichamps Ford Focus WRC, Winner of Rally Portugal 1999
Focus WRC miał być kolejnym krokiem w stronę powrotu Forda na szczyt. Miał zastąpić na rajdowych trasach nie do końca udanego Escorta WRC. O ile w Grupie A Escort RS Cosworth radził sobie przyzwoicie, tak jego adaptacja na potrzeby debiutującej w '97 roku klasy WRC wyraźnie odstawała od konkurencji. Focus WRC miał to zmienić... Do zespołu ściągnięto Colina McRae (Baza Kierowców), który po zdobyciu mistrzostwa konstruktorów z Subaru w '97 roku, miał wnieść do zespołu Forda sporą dawkę doświadczenia.
8 komentarzy
Udostępnij:

Nareszcie!

5 listopada 2017
To słowo najlepiej opisuje dzisiejszy wpis. Ileż trzeba było czekać, aż w kolekcji pojawi się samochód polskiej załogi... A czemu tyle to zajęło? O tym w dalszej części — teraz zaczniemy oczywiście od porcji historii. Oj, a jest o czym opowiadać! W '97 roku Krzysztof Hołowczyc dostarczył bowiem ogromną dawkę emocji swoim kibicom. Z jednej strony przywiózł do ojczyzny puchar Mistrza Europy, ale z drugiej przeżył mrożący krew w żyłach wypadek... I przyznaję, sam podchodzę do tej historii dość emocjonalnie, ale mam nadzieję, że wpłynie to korzystnie na jakość wpisu. Serdecznie zapraszam!
title=
Trofeu 621 — Subaru Impreza 555, Rajd NetworkQ RAC Rally 1997
Zaczniemy od tej bardziej pozytywnej części. Jak już wspomniałem, Krzysztof w 1997 roku został najlepszym kierowcą cyklu Rajdowych Mistrzostw Europy (ERC). Dokonał tego za sterami A-grupowej Subaru Imprezy 555 w barwach STOMIL Olsztyn Mobil 1  Team. Na sukces złożyły się aż trzy zwycięstwa (i to w rajdach o najwyższym współczynniku — 20 [1]) oraz skrupulatność w dojeżdżaniu do mety. Polak ukończył wszystkie osiem rund, w których wziął udział, ponadto punktował w aż siedmiu z nich. W związku z dość charakterystycznym ówczesnym systemem punktowym, patrząc na tabele wyników, dominacja Hołka wydaje się jeszcze większa. Zdobył on 1960 punktów — o 860 więcej niż drugi w generalce Gianmarino Zenere (1100). Podium ERC uzupełnił Bruno Thiry z 1040 oczkami na koncie.
Impreza Hołka w trakcie felernego Rajdu NetworkQ | źródło
Po zapewnieniu tytułu mistrzowskiego zwycięstwem w bardzo wymagającym Rajdzie Cypru, zwanym również europejskim safari, Hołowczyc postanowił wziąć udział w 53. edycji Network Q RAC Rally — legendarnej brytyjskiej rundy. Przez niemal cały weekend sprawy toczyły się bardzo dobrze. Po 24. oesie Krzysztof zajmował bardzo wysokie 9 miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu (pamiętajmy, że A-grupowym autem rywalizował z klasą WRC). Wszystko zapowiadało więc solidny wynik, jednak w trakcie 25. odcinka specjalnego samochód wypadł z trasy, mrożąc krew w żyłach wszystkim fanom... Zresztą, co tu dużo będę mówił. Sami zobaczcie na poniższym filmie, jak tragicznie to wyglądało. Polecam obejrzeć go z włączonym dźwiękiem, ponieważ okraszony jest komentarzem Krzyśka.
14 komentarzy
Udostępnij: