Slider

6/Wyróżniony/custom
Looking for translate widget? Tap here

Potwór w skórze hatchbacka

5 sierpnia 2018
W tym tygodniu pogoda dała nam strasznie popalić. W przyszłym ma być jeszcze gorsza... Wspominam o tym nie bez powodu, ponieważ dziś ponownie przeniesiemy się na trasy Rajdu Akropolu. Ta legendarna, rozgrywana w środku lata runda odbywa się na mocno zakurzonych szutrowo-skalistych, górskich drogach wokół Aten. Rajd ten słynie ze skrajnie trudnych warunków zarówno dla kierowców, jak i samochodów. W kokpitach współczesnych rajdówek temperatura bezproblemowo potrafi przekroczyć 50°C, a wyobraźcie sobie, jak to wyglądało w czasach Grupy B. Wtedy silniki były umieszczone w kabinie, zaraz za plecami kierowców... Same samochody też nie miały lekko. Musiały radzić sobie z afrykańskimi upałami (choć jak tak dalej pójdzie, to już niedługo temperaturę 35°C będziemy nazywać polskimi upałami), ogromem kurzu i strasznie nierówną nawierzchnią, na której nierzadko można było natknąć się na odłamki skał.
IXO RAC119 Peugeot 205 T16 E2, Zwycięzca Rajdu Akropolu 1986
IXO RAC119 Peugeot 205 T16 E2, Zwycięzca Rajdu Akropolu 1986
Na tych morderczych trasach najwięcej zwycięstw odniósł Colin McRae, o czym przeczytać możecie we wpisie Mistrz Akropolu. Dziś natomiast chciałbym zająć się występem fińskiej załogi Juha Kankkunen / Juha Piironen, która za sterami Peugeota 205 T16 E2 zwyciężyła w Grecji w 1986 roku. W trakcie ostatniego sezonu Grupy B w walce o mistrzostwo liczyło się tak naprawdę dwóch kierowców: Markku Alén startujący dla Lancii oraz Juha Kankkunen z Peugeota. Obaj pochodzili z Finlandii. Zwycięstwo na ateńskich szutrach nie przyszło jednak temu drugiemu łatwo. Rywale szli łeb w łeb, wymieniając się zwycięstwami na poszczególnych odcinkach specjalnych. Dopiero na 44. oesie silnik w Lancii Aléna nie wytrzymał zabójczych warunków i odmówił posłuszeństwa. Dzięki temu Juha mógł spokojnie przejechać ostatnie dwa odcinki, nie nadwyrężając samochodu, a to w perspektywie całego sezonu przełożyło się na jego pierwszy w karierze tytuł mistrzowski. Ale czy na pewno?
15 komentarzy
Udostępnij:

Dlaczego Polo było tak dobre?

12 lipca 2018
Dzień dobry! Pamiętacie może wpis, w którym opowiadałem o trudnych początkach nowej ery WRC? Pisałem wtedy, że od sezonu 2011 w stawce były tylko dwa samochody. Ten stan trwał do 2013 roku, kiedy to do rywalizacji między M-Sportem i Citroenem wcisnął się Volkswagen i pogodził rywali, zgarniając niemal wszystko dla siebie. W debiutanckim sezonie Polo R WRC zwyciężyło w 10 z 13 rund, a to był dopiero początek...
Do 2016 roku rajdowy Volkswagen pozostawał niemal niepokonany. W cztery lata Polo zapewniło 8 tytułów Mistrza Świata: cztery z rzędu dla najlepszego kierowcy oraz cztery z rzędu dla zespołu Volkswagen Motorsport.
IXO RAM551 Volkswagen Polo R WRC, Zwycięzca Rajdu Akropolu 2013
IXO RAM551 Volkswagen Polo R WRC, Zwycięzca Rajdu Akropolu 2013
Do 2016 roku rajdowy Volkswagen pozostawał niemal niepokonany. W cztery lata Polo zapewniło 8 tytułów Mistrza Świata: cztery z rzędu dla najlepszego kierowcy oraz cztery z rzędu dla zespołu Volkswagen Motorsport. Niestety pod koniec 2016 roku Volkswagen Auto Group postanowił, w zasadzie bez żadnej zapowiedzi, wycofać w trybie natychmiastowym swój zespół z WRC. Więcej na ten temat znajdziecie w moim wpisie o Polo R WRC z 2016 roku (widocznym na powyższym zdjęciu), który znajdziecie pod tym linkiem.
Nasuwa się jednak pytanie: dlaczego Polo było tak dobre? Przecież niedawno pisałem, że regulamin jest jeden i wszystkie samochody muszą być mu podporządkowane. Tak naprawdę nie ma jednoznacznej odpowiedzi, ale kluczowym aspektem wydaje się być tutaj czas poświęcony budowie samochodu. Kiedy w 2009 roku zapowiedziano na sezon 2011 całkowicie nową specyfikację WRC, czołowe zespoły miały nie lada zagwozdkę: kontynuować rozwój ówczesnych aut, czy skupić się już na nowych maszynach? A może spróbować pogodzić rozwój obu rajdówek? W końcu do wejścia zmian zostały jeszcze prawie dwa lata. Dwa Mistrzowskie Puchary do zdobycia. Volkswagen miał ten komfort, że od początku zajmował się tylko nowo-regulaminowym autem. W momencie kiedy nowiutkie Fiesty M-Sportu i DS3 Citroëna już walczyły na rajdowych trasach, Volkswagen dopiero pokazał pierwszą testową wersję Polówki. Od tego momentu inżynierowie z Berlina rozwijali samochód pod nadzorem samego Carlosa Sainza przez blisko dwa lata.
8 komentarzy
Udostępnij:

MAMY TO!

21 czerwca 2018
Dzień dobry! Zajrzałem dzisiaj w statystyki bloga, a tu taka niespodzianka! Dzisiaj Rajdowej Kolekcji stuknęło 100 tysięcy odsłon! Osiągnięcie tego pułapu zajęło nam niespełna trzy lata. Uważam to za niesamowity wynik, biorąc pod uwagę jaką niszą się tutaj zajmuję. Myślę, że z tej okazji warto byłoby zrobić małe podsumowanie dotychczasowej działalności bloga, najpopularniejszych wpisów i kamieni milowych. Serdecznie zapraszam!
Zrobiliśmy to, 100 tysięcy wyświetleń!
W ciągu tych trzech lat, na blogu pojawiło się 75 wpisów, z których najpopularniejszym w dalszym ciągu jest ten o Imprezie Krzysztofa Hołowczyca. Zebrał on 1077 odsłon, a zaledwie jedno wyświetlenie mniej ma wpis o ikonicznym Audi Quattro S1. Podium uzupełnia, czego w ogóle się nie spodziewałem, wpis z serii #zagrosze o Citroënie DS3 WRC, za kierownicą którego Sebastien Loeb przejeździł swój pożegnalny sezon w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Resztę czołowych wpisów znajdziecie na zdjęciu poniżej. Z tego co udało mi się wywnioskować, to zdecydowanie brakuje tutaj polskich załóg. Postaram się to zmienić w najbliższym czasie. Wakacje nadchodzą, więc powinienem złapać parę groszy :D
12 komentarzy
Udostępnij:

Przeprawa przez Afrykę

18 czerwca 2018
Witajcie! Z tej strony ponownie Fabian. Jak już wiecie, na początku marca Damian zaprosił mnie do wystąpienia w Rajdowej Kolekcji z prośbą zaprezentowania wam B-grupowego Opla Manty B w specjalnej wersji 400. Mam nadzieję, że dobrze odebraliście tamten wpis. Dzisiaj także chciałbym zająć się modelem Opla, tyle, że z bogatszą historią rajdową oraz większą ilością sukcesów - Asconą B 400.
Dzisiejszą miniaturkę prezentowałem już w swoim temacie o rajdówkach z Grupy B na forum motoshowminitura.pl, jednak oczywistą sprawą jest, iż nie każdy tam zagląda. Z tego powodu postaram się i tutaj pokrótce przybliżyć wam historię samochodu, który stanął na drodze Audi do zdobycia mistrzostwa świata. Tak więc zaczynajmy!
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Na sam początek chciałbym jednak Wam, drodzy czytelnicy trochę opowiedzieć o samym Rajdzie Safari, swego czasu chyba najtrudniejszym etapie mistrzostw świata.
Historia afrykańskiego klasyka sięga połowy zeszłego stulecia, dokładnie roku 1953 – to wtedy z okazji koronacji królowej Wielkiej Brytanii, Elżbiety II, która po dziś dzień sprawuje swą funkcję, po raz pierwszy na szutrowych trasach Kenii, Ugandy i Tanganiki rozbrzmiał warkot silników samochodów. Nazwę rajdu zmieniano trzykrotnie – w latach 1953-1960 rajd nosił nazwę East African Coronation Safari, od 1960 przez kolejne 14 lat, aż do roku 1974 nazwa brzmiała East African Safari Rally, a od roku 1975 jest to po prostu Safari Rally.
8 komentarzy
Udostępnij:

Porównanie IXO: gablotkowe vs gazetkowe (#zagrosze)

3 czerwca 2018
Cześć Wam! Zgodnie z tym co napisałem w ostatnim wpisie, dzisiaj pora na miniaturkę Volkswagena Polo R WRC, która niedawno pojawiła się w dużych ilościach na polskim rynku, a oferowana jest w bardzo korzystnych cenach. Pewnie jesteście ciekawi, czy warto wydać te kilka złotych. Już z tego miejsca mogę odpowiedzieć, że zdecydowanie warto. A dlaczego? O tym w dzisiejszym wpisie. Zapraszam!
Przeważnie w tym miejscu zaczynam opowiadać historie związane z danym samochodem, ale że dziś robimy porównanie, to zaproszę Was do zapoznania się z wpisem
IXO RAM621 vs IXO/Eaglemoss - Volkswagen Polo R WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2016
IXO RAM621 vs IXO/Eaglemoss - Volkswagen Polo R WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2016
(Na wszystkich zdjęciach, pełne IXO jest po lewej, a gazeciak po prawej)
Przeważnie w tym akapicie zaczynam opowiadać historie związane z danym samochodem, ale że dziś robimy porównanie, to zaproszę Was do zapoznania się z wpisem Niespodziewane rozstanie. Opowiedziałem w nim historię Polówki z RMC 2016 oraz przedstawiłem model IXO RAM621, który dzisiaj stanie w szranki z jego gazetkowym odpowiednikiem wydanym przez wydawnictwo Eaglemoss w serii pt. La Collezione del Rallye Monte-Carlo. Ten pierwszy był, i dalej jest, strasznie trudny do kupienia. Mi ta sztuka udała się dopiero za drugim razem, kiedy to z pomocą przyszedł jeden z użytkowników forum motoshowminiatura. Drugi model natomiast napłynął niedawno razem z innymi modelami tej serii, między innymi z opisywanym w zeszłym tygodniu DS3 WRC w dużych ilościach do Polski.
14 komentarzy
Udostępnij:

Pożegnalny sezon mistrza (#zagrosze)

23 maja 2018
O jeżu. Trochę mnie tu nie było... Cześć wszystkim, witajcie z powrotem. Po dość długiej przerwie, wracamy do gry. Dziś zajmiemy się pożegnalnym sezonem najbardziej utytułowanego kierowcy rajdowego w historii, zwycięzcy 78 eliminacji RMŚ, 9-krotnego Mistrza Świata... Mowa oczywiście o Sebastienie Loebie, który ostatni tytuł mistrzowski wywalczył w 2012 roku, by w 2013 pojawić się już tylko na swoich ulubionych rundach: Monte-Carlo, Szwecji, Portugalii i Francji.
IXO Eaglemoss Citroen DS3 WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2013
IXO Eaglemoss Citroën DS3 WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2013
Warto zwrócić uwagę na dobór tych rajdów. Pierwsze trzy to eliminacje rozgrywane w skrajnie różnych warunkach. Kręte i ciasne asfalty Monte-Carlo, śnieżna Szwecja i szybka, szutrowa Portugalia, a na zakończenie domowy Rajd Francji. Sébastien w tych rundach naprawdę pokazał klasę, zwyciężając na Monte i w Portugalii, a do tego zajmując drugie miejsce w Szwecji. Zabrakło jedynie sukcesu w Alzacji, gdzie ku rozpaczy najwierniejszych fanów, Loeb rozbił się na 15. odcinku specjalnym. Całe szczęście, kierowca nie ucierpiał w wypadku i mógł osobiście pożegnać się z zespołem, fanami i rywalami...
Francuz nie zniknął jednak całkowicie ze świata motosportu. Z sukcesami próbował swoich sił w różnych seriach, takich jak WTCC (2 zwycięstwa, 6 podiów), czy Rallycross (2 zwycięstwa, 14 podiów). Kilkukrotnie wziął również udział w Rajdzie DAKAR (m.in. zajmując 2. miejsce w 2017 roku). Ponadto w tym roku oficjalnie wrócił za stery rajdówki, pojawiając się w Citroënie C3 WRC w Meksyku i Francji, a za to co pokazał, naprawdę należy mu się szacunek. 5 lat przerwy, kompletnie nowe samochody, a Seb twardo utrzymywał się w czołówce i gdyby nie przygody na trasie (m. in. przebite koło), to Loeb bez problemu zająłby miejsce na podium. Wielki szacunek, naprawdę.
6 komentarzy
Udostępnij:

Déjà vu?

29 kwietnia 2018
Hej! Przygotowując się do dzisiejszego wpisu, miałem wrażenie, że kiedyś już to robiłem. Im dłużej przeglądałem wyniki w bazie ewrc-results, tym bardziej byłem przekonany, że kliknąłem przez pomyłkę sezon 1990, zamiast 1992. Tymczasem one po prostu przebiegały niemal identycznie: w obu sezonach pierwsze trzy miejsca generalki zajęli Kankkunen, Auriol i Sainz. W obu to Carlos Sainz został Mistrzem Świata i w obu wygrał on po cztery rajdy. W obu jeździł Toyotą Celiką, a nawet w obu ukończył Rajd Monte-Carlo na drugim miejscu, za każdym razem ustępując tylko Auriolowi z Lancii!
HPI-Racing Toyota Celica ST185, Rajd Monte-Carlo 1992
HPI-Racing Toyota Celica ST185, Rajd Monte-Carlo 1992
Różnica była jednak taka, że sezon 1990 był już trzecim rokiem startów ST165, podczas gdy dla nowego modelu — Celiki Turbo 4WD ST185 — był to pierwszy rajd w historii. Zatem drugie miejsce zdecydowanie można nazwać udanym debiutem. Nowym modelem inżynierowie Toyoty rozwiązali wszystkie problemy poprzedniczki, o których możecie przeczytać tutaj. Auto miało teraz lepszą aerodynamikę oraz dzięki przebudowaniu frontu auta, dużo lepsze chłodzenie. Konkurencja jednak też nie stała w miejscu. Ford poprawiał swoją Sierrę Cosworth, Mitsubishi i Subaru coraz śmielej stawiały kroki, a Lancia przygotowała Super Deltę, którą zdołała pokonać Toyotę w klasyfikacji konstruktorów. Za sterami włoskiej maszyny Didier Auriol ustalił też rekord 6 zwycięstw w jednym sezonie, który został pobity dopiero w czasach świetności Loeba. Więcej na temat Delty znajdziecie w tym wpisie. Pomimo sześciu zwycięstw, francuski kierowca musiał uznać wyższość Carlosa Sainza, który pokazał swoją regularność w dojeżdżaniu na podiach. Zresztą, słynął z tego do końca swojej kariery.
14 komentarzy
Udostępnij: