Najtrudniejsza runda mistrzostw

Lata 1970 - 2003. W tym czasie w kalendarzu Rajdowych Mistrzostw Świata zajmowała miejsce wyjątkowo wymagająca eliminacja. Samochody były do niej gruntownie modyfikowane. Kratownice z przodu, dodatkowe oświetlenie, koła zapasowe na dachu, czy filtry powietrza wyciągnięte ponad silnik miały pomóc wytrwać rajdówkom w morderczych warunkach. Bardzo wyboista, nieutwardzona "droga" poprzeplatana ogromną ilością kolein, kurzu, kałuż i błota sprawiała, że sam dojazd do mety był osiągnięciem...
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia HF Delta Integrale 16V, Safari Rally 1991
Rajd Safari, bo o nim mowa, był wyjątkowy, jedyny w swoim rodzaju. Oprócz wspomnianych wyżej bardzo trudnych i nieprzewidywalnych warunków, wyróżniało go również to, że nie rozgrywano w jego trakcie odcinków specjalnych. Czas liczony był od przekroczenia linii startu do przekroczenia linii mety. Stąd też różnice w wynikach były ogromne, np. w 1991 roku kierowców, którzy zameldowali się na pozycjach 1. i 4. dzieliły blisko dwie godziny(!). Rajd rozgrywany na bezdrożach Kenii cieszył się też dużym zainteresowaniem ze strony sponsorów, takich jak Marlboro czy Martini. Dla niektórych samochodów (np. Porsche 911) była to jedyna eliminacja w sezonie - Auta przygotowywano przez cały rok, aby raz zaprezentowały możliwości technicznie producenta.
Parę migawek z rajdu Safari, źródła: 1, 2, 3, 4
Prezentowany dziś samochód startował natomiast przez cały sezon. HF Integrale 16V, bo o niej mowa, to czwarta, przedostatnia ewolucja rajdowej Lancii Delty. Auto zadebiutowało pod koniec sezonu '89 i miało być bronią wycelowaną w coraz silniejszą konkurencję ze strony japońskich producentów na rok 1990. Walka nie była już tak łatwa, jak w poprzednich sezonach - Włochom udało się zostać Mistrzem Konstruktorów, ale puchar najlepszego kierowcy trafił do Carlosa Sainza z Toyoty (więcej na ten temat tutaj «klik»).
Na kolejny sezon Lancia postanowiła więc zmienić strategię. Liderem zespołu został Juha Kankkunen, który jako jedyny był w stanie nawiązać naprawdę regularną walkę z Hiszpanem - kierowcy niemal na zmianę wygrywali kolejne rajdy, nie dając szans pozostałym zawodnikom. Walka rozstrzygnęła się podczas ostatniej eliminacji sezonu, gdzie zwyciężył Fin, zgarniając tym samym dla siebie trzeci puchar Mistrza Świata. Dzięki temu zespół Martini Racing mógł poszczycić się piątym z rzędu tytułem Mistrza! We wspomnianym dziś rajdzie Safari '91 również tryumfował Kankkunen, jednak zajmiemy się autem, które dojechało do mety na trzecim miejscu, niecałe 40 minut po zwycięzcy. Samochód prowadził kierowca z Argentyny, Jorge Recalde (wpis w Bazie Kierowców). Pilotował mu Martin Christie.
Delta HF Integrale 16V Jorge Recalde'a w stanie typowym dla rajdu Safari, źródło
Historię już znamy. Teraz wypadałoby powiedzieć coś o modelu. Zacznę od tego, że wyprodukowany został przez Vitesse nakładem 797 sztuk. Każdy egzemplarz ma swój numer. Mój, tak jak widzicie na poniższym zdjęciu, jest certyfikowany jako 150. Miniaturka czekała na prezentację już od czerwca, kiedy to kupiłem ją na stoisku Models4U podczas targów ProfiAuto Show odbywających się w hali kongresowej i Spodku w Katowicach.
Sam producent - Vitesse - niestety jest bardzo nierówny. Niektóre modele robi naprawdę świetne, np. DeLorean z filmu Back to the Future, a niektóre kompletnie chrzani, np. Audi Quattro. Zdecydowanie miniatur z tej manufaktury nie mogę polecić w ciemno. Przed zakupem trzeba naprawdę dobrze sprawdzić w sieci zdjęcia, aby się nie rozczarować. Lancia Delta akurat całkiem się udała. Na pewno nie jest to najlepszy model na rynku, ale zdecydowanie nie najgorszy. Trzyma całkiem fajny poziom, moim zdaniem lepszy niż konkurencja ze strony IXO. Bryła samochodu została wyskalowana prawidłowo i przykryto ją równym lakierem. Kalkomanie są bardzo dobrej jakości, ale niestety nie są nałożone z należytą starannością. Na obronę model ma naprawdę sporą ilość detali z potężną kratownicą na czele.
Ładnie wykonano cały przód. Atrapa ze znaczkiem Lancii, wloty na przednim zderzaku, reflektory i "chlapacze" pod nimi, kierunkowskazy z barwionego plastiku to jedynie część plusów. Na masce i dachu świetnie zrobiono wloty powietrza. Ponadto dobrze zaznaczono zaczepy, które są lekko wypukłe. Z boku modelu bardzo wyraźnie widać krawędzie drzwi. Mamy tu też ładne koła i chlapacze, których oczywiście nie mogło zabraknąć. Wokół całego samochodu równo zaznaczono czarne listwy. Z tyłu miniatury bardzo starannie odwzorowano wszystkie emblematy. Oświetlenie tablicy wykonano z plastiku, jednak tutaj mimo wszystko lepiej sprawdziła by się srebrna farba. Nie mniej, duży plus dla producenta za chęci. Tylne reflektory natomiast mimo widocznych mocowań wyglądają dobrze. Jeszcze trzeba zaznaczyć, że wydech ma odpowiednią głębię.
W ogólnym rozrachunku akurat ten model Vitesse mogę polecić z czystym sumieniem. Dodam jeszcze, że wspaniale wykonano wnętrze, w którym pomalowano klatkę bezpieczeństwa, a pasy przymocowane w bagażniku ciągną się aż do foteli. Na kokpicie bardzo wyraźne są wszystkie przyciski, przełączniki i zegary. Teraz już zapraszam do galerii zdjęć i przy okazji zapowiem, że w następnym wpisie przeniesiemy się do słonecznej Argentyny. Pozdrawiam gorąco!
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991
Vitesse Lancia Delta Integrale 16V Safari Rally 1991

8 komentarzy:

  1. Słyszałem już wiele razy, że Delta z Vitesse jest godna zakupu, ale nie mogę się jakoś do niej przekonać. Chyba zbyt wiele oglądania modelu HPI na to wpływa :)
    Pozdrowienia

    OdpowiedzUsuń
  2. Kolejny świetny wpis! Jestem pod wrażeniem, że Vitesse tak ładnie wykonało tą Lancię.

    Pozdrawiam!

    Piotr

    OdpowiedzUsuń
  3. Damian, wiesz jakie mam zdanie o Vitesse. Przyglądam się tej Lancii i stwierdzam, że mogłoby być lepiej. Nie podobają mi się głęboko osadzone boczne szyby i ślady po wtryskarkach. Wartości modelikowi na pewno dodaje certyfikat z numerkiem. Z pewnością również zyskuje dzięki orurowaniu i dodatkowym reflektorom.

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. Abarth, Piotrek, Finster - dzięki za komentarze ;)
    Jeśli kiedyś fundusze pozwolą mi zakupić miniaturkę z HPI, to na pewno to zrobię. Wszystkie Lancie tego producenta są bezkonkurencyjne, ale pierwiastek ceny na razie blokuje taki zakup. Vitesskę kupiłem za 70 złotych i więcej bym nie dał na pewno.

    Pozdrawiam!

    P.S. Szymon, co do takich detali jak szyby, to pragnę przypomnieć, że w wychwalanym modelu PMA masz wycieraczki odlane w szybie ;P

    OdpowiedzUsuń
  5. A mnie się podoba ;-)W swojej kolekcji mam chyba z 10 Delt i ta od Vitesse jest jedną z moich ulubionych. Modelik ma bardzo fajny "klimat", ja mam wariant z otwieraną maską. Co tu dużo mówić - najlepsze czasy światowego wrc. Aż przykro patrzeć że Fiat uśmiercił tak zasłużoną dla sportu markę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zgodzę się z Tobą w stu procentach. Mój model też ma otwieraną maskę, ale producent niefortunnie zrobił mocowanie przednich świateł, przez co nie idzie jej otworzyć, bo ma zawiasy przy atrapie (tak jak w oryginale). Już zdążyłem całkiem zapomnieć o tym istotnym fakcie. Dziękuję za przypomnienie.

      Też się zgodzę, że grupa A to był fajny okres, choć wolę początki WRC, a najbardziej oczywiście erę B-grupowych potworów. Szkoda, że tak trudno o dobry B-grupowy model, ale mam w zanadrzu już dwie świetne miniaturki, może chociaż jedną uda mi się w tym roku zaprezentować :)

      Pozdrawiam :)

      Usuń
  6. Damian, hermoso Delta, además es de mi compatriota Jorge Recalde, u gran piloto fallecido hace un tiempo. El Safari Rally de Kenia es de las carreras más famosas del mundial de rally; ¿has leído que parece que regresa en 2018 al calendario anual?
    Lamento que en tu blog no haya un traductor para así poder leer todo lo que escribes; existe uno de Google que se agrega fácilmente a la página.
    Abrazo!
    Damian, beautiful Delta, besides is from my compatriot Jorge Recalde, a great pilot who died a while ago. The Safari Rally of Kenya is one of the most famous races in the world rally; Have you read that it seems that it returns in 2018 to the annual calendar?
    I regret that in your blog there is not a translator so that you can read everything you write; There is one from Google that is easily added to the page.
    Hug!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hi Juanh!
      It would be great to see Safari Rally back in calendar.
      It is sad, that Jorge is no longer with us...
      I added the translator widget. I'm very greatful for the opinion!
      Best regards :)

      Usuń

Autor bloga: D. Sz. "HitFan". Zdjęcia z rajdów znaleziono w Internecie. Prawa należą do ich twórców. Obsługiwane przez usługę Blogger.