Slider

8/Rajdy/custom

Co nowego?

Autor: środa, 15 lutego 2017, o 18:31
Witajcie! Na dziś trochę luźniejszy wpis. :)
Na wstępie chciałem podziękować wszystkim odwiedzającym stronę. W tym tygodniu stuknęło 25 tysięcy wyświetleń! To niewątpliwie kolejny kamień milowy w prowadzeniu strony i motywacja, aby budować i ulepszać ją dalej. :)
Muszę też pochwalić się, że znalazło się lepsze miejsce dla Rajdowej Kolekcji - w moim pokoju stanęła podświetlana gablota, którą dostałem od rodziców. Po paru poprawkach dokonanych wspólnie z tatą, była gotowa aby zapełnić ją modelami. Efekt można zobaczyć na poniższym zdjęciu. W końcu jedno z moich kolekcjonerskich marzeń się spełniło. Nawet nie wiecie, jak epicko wygląda, gdy w ciemnym pokoju jako jedyna daje światło. :D
Kolekcja w gablocie
Tak prezentuje się cała Rajdowa Kolekcja
Z bieżacych spraw, chciałbym nawiązać też do ostatniego wpisu o rajdowej historii Toyoty. Retorycznie zapytałem też :
Kto wie, może już w tym sezonie uda się dopisać kolejne zwycięstwo do historii?
Zespół Toyota Gazoo Racing zatryumfował szybciej, niż się spodziewano. Już w ubiegły weekend podczas Rajdu Szwecji, Jari-Matti Latvala za kierownicą Yarisa WRC dotarł do mety przed reprezentantami M-Sportu - Ott'em Tänakiem i Sébastienem Ogier. Szef zespołu Toyoty, Tommi Mäkinen zapewne jest dumny ze swojego rodaka. Ja trzymam za nich kciuki. W końcu im więcej aut zdolnych walczyć o mistrzostwo, tym lepiej dla tego sportu. Czyż nie?
Jak pewnie większość zauważyła, na blogu pojawiła się całkiem nowa szata graficzna. W miejsce szaroburej kolorystyki postawiłem tym razem na kontrast czerni i bieli, przełamując go charakterystycznym zielonym akcentem. Zmian dokonałem po tym, jak jeden z fanów Rajdowej Kolekcji na Facebook'u wysłał mi swoją propozycję nowego, bardziej minimalistycznego logo. W myśl tej konwencji postanowiłem trochę odelżyć stronę - pozbyłem się animacji powiększania, a pozostałe zostały przyspieszone. W parze z tymi zmianami, zawitała też nowa czcionka. Dajcie, proszę, znać, co uważacie o aktualnym wyglądzie strony. Jest lepiej/gorzej? Piszcie w komentarzach, bądź na nowo utworzonej stronie Kontakt.
Za sobą mam też już pierwszą sesję egzaminacyjną na studiach. Mam nadzieję, że teraz znajdzie się więcej wolnego czasu, aby odświeżyć starsze wpisy i zaktualizować nieco zaniedbaną już Bazę kierowców.. To już wszystko na dziś. Pozdrowienia dla wszystkich!
5 komentarzy:
Udostępnij:

Ostatnie mistrzostwo Toyoty

Autor: sobota, 11 lutego 2017, o 14:20
Witajcie! Dziś ponownie zajmiemy się Toyotą Corollą.
Rok 1995 był fatalny dla fabrycznego zespołu Toyoty. Nie dość, że utracili wszystkie punkty, to jeszcze zakazano im startów w następnym sezonie (pisałem o tym tutaj). W czasie przymusowego urlopu inżynierowie Toyoty jednak nie próżnowali. Dla Japończyków była to ogromna plama na honorze, więc powrót na szczyt był tylko kwestią czasu. W tamtejszej kulturze honor jest najważniejszą wartością... Odzyskać się go udało już w 1999r, kiedy to z pomocą topowych kierowców - Sainza i Auriola - zespół z kraju kwitnącej wiśni zdobył upragnione mistrzostwo.
AUTOart Toyota Corolla WRC Safari Rally 1999
AUTOart Toyota Corolla WRC, Safari Rally 1999
Cel został wykonany. Zespół Toyoty odzyskał honor. Ponownie byli mistrzami. Z tego powodu postanowili odejść w chwale.
W swojej historii Toyota wygrała 43 rundy Rajdowych Mistrzostw Świata, a za jej kierownicami zasiadały takie znane nazwiska, jak Sainz, Auriol, Kankkunen, czy Waldegård. To jednak nie koniec historii, ponieważ w 2017 roku Toyota postanowiła powrócić do WRC. Szefem zespołu Toyota Gazoo Racing, wystawiającego Yarisa WRC został czterokrotny mistrz świata, Tommi Mäkinen. Sezon rozpoczął się dla nich wyjątkowo dobrze, bo Jari-Matti Latvala ukończył otwierający sezon rajd Monte-Carlo na drugim stopniu podium. Kto wie, może już w tym sezonie uda się dopisać kolejne zwycięstwo do historii?
Wracając już do samej Corolli, to opisywany dziś samochód brał udział w Rajdzie Safari w 1999 roku, który Didier Auriol (link do bazy kierowców) ukończył na drugim miejscu. Jest to naprawdę świetny wynik, biorąc pod uwagę fakt, jak trudne, wręcz mordercze warunki tam panowały. Jeśli chcecie dowiedzieć się więcej o specyfice rajdu Safari, to zapraszam do lektury wpisu Najtrudniejsza runda mistrzostw, a tymczasem zajmijmy się już modelem. :)
10 komentarzy:
Udostępnij:

Narodziny Mustanga (Piękno klasyki #5)

Autor: wtorek, 31 stycznia 2017, o 14:19
Mustang... Dziki, nieujarzmiony koń galopujący beztrosko po południowoamerykańskich preriach. Symbol siły i niezależności. Wolności... Właśnie tym kierował się Ford, prezentując nowy, sportowy wóz w kwietniu '64 roku. Koncepcja sportowego samochodu dostępnego dla każdego głodnego wrażeń, młodego Amerykanina okazała się strzałem w dziesiątkę! Auto sprzedawało się wyśmienicie. W ciągu pierwszych dwóch lat od premiery z taśmy produkcyjnej zjechało ponad milion egzemplarzy!
PremiumX Ford Mustang Rallye Tour de France Automobile 1964
PremiumX Ford Mustang, Rallye Tour de France Automobile 1964
Skąd taki sukces? Przede wszystkim przy zakupie można było przebierać między różnymi konfiguracjami wyposażenia. Gama silników zaczynała się na 2,8-litrowym R6 generującym moc 101KM, a kończyła na 6,3-litrowej widlastej ósemce, osiągającej 320 koni mechanicznych. Za przenoszenie mocy na asfalt odpowiadała 4-biegowa skrzynia manualna, bądź 3-stopniowy automat. W opcji można było dobrać usztywnione zawieszenie, szersze opony, a także różne dodatki zwiększające komfort jazdy, takie jak klimatyzacja, czy radio. Ta duża dowolność konfiguracji sprawiła, że nawet wersję z najmocniejszym silnikiem można było nabyć za nieduże pieniądze. Ford dzięki temu dosłownie zatrząsł amerykańskim rynkiem. Konkurencja ze strony firm General Motors oraz Chrysler nie była przygotowana na samochód, jakim był Mustang. Pierwsze auta mogące realnie walczyć z nim o klienta pojawiły się dopiero w 1967 roku.
10 komentarzy:
Udostępnij:

Wyprawa po bezdrożach

Autor: sobota, 14 stycznia 2017, o 18:52
Dziś zakończył się ostatni etap trwającego niemal dwa tygodnie rajdu DAKAR. Ten rok był wyjątkowo brutalny, zarówno dla kierowców, jak i mieszkańców okolic, przez które przebiegała trasa. Niespodziewane deszcze, potężne kałuże, czy osuwanie się terenu zmuszały organizatorów do zmian trasy w locie... W tak ekstremalnych warunkach świetnie poradził sobie Kuba Przygoński, który zajął bardzo wysokie, siódme miejsce - brawo Kuba! Zwycięzcą tej wymagającej rundy został Stephane Peterhansel (po raz trzynasty w karierze!). Nie inaczej było w 2012 roku, kiedy niecałe 42 minuty po francuzie na mecie pojawił się jego partner z zespołu - Joan "Nani" Roma i to właśnie auto Nani'ego znalazło się w mojej kolekcji.
IXO RAM573 Mini All4Racing, Rally Dakar 2012
IXO RAM573 Mini All 4 Racing, Rally Dakar 2012
O samym rajdzie pewnie większość słyszała, jednak jeśli nie, to już tłumaczę: Setki załóg startujących w czterech kategoriach: samochody, ciężarówki, motory i quady, mają za zadanie przebyć dystans liczący ± dziewięć tysięcy kilometrów. Zazwycaj do mety dojeżdża tylko połowa kierowców. Do 2001 roku runda nosiła nazwę Paryż-Dakar, jednak z różnych powodów, w tym politycznych, trasa na przestrzeni lat była wielokrotnie zmieniana. Aby nie komplikować, nazwę zmieniono po prostu na "Dakar". W ważnym dla dzisiejszego wpisu Rajdzie Dakar 2012 trasa biegła z Argentyny, przez Chile do Peru. Udział w nim wzięło 471 zawodników, natomiast ukończyło 246. Tak jak wspomniałem wyżej, Nani Roma dojechał jako drugi. Warto odnotować, że w pierwszej dziesiątce tego rajdu znalazł się Krzysztof Hołowczyc, również startujący Mini All4Racing.
8 komentarzy:
Udostępnij:

Pierwsza B-grupa „z krwi i kości”

Autor: środa, 28 grudnia 2016, o 16:52
Dosłownie za kilka dni pożegnamy rok 2016. Dla jednych był bardziej owocny, innym może nie do końca minął po ich myśli. Jedni będą go żegnać, popijając szampana w gronie najbliższej rodziny, inni w trakcie szalonej Imprezy ze znajomymi, a niektórzy tylko na chwilę się zatrzymają, aby obejrzeć fajerwerki, po czym wrócą do warty w trosce o nasze bezpieczeństwo... Niemal zawsze znajdzie się też czas, aby życzyć znajomym, rodzinie, czy nawet przechodniom dużo zdrowia i szczęścia w nadchodzącym roku. Jednak zanim sam złożę życzenia, chciałbym pokazać Wam jeszcze jedną miniaturę z mojej kolekcji, prawdziwą petardę.
HPI Racing Lancia 037 Rally Rallye Sanremo 1985 1 of 3008
HPI-Racing Lancia 037 Rally, Rallye Sanremo 1985, 1 of 3008
W końcu udało mi się zdobyć okaz, o którym marzyłem niemal od początków kolekcji - Lancia 037 Rally, produkcji HPI-Racing. Nic więcej mówić tutaj nie trzeba. Najwyższy możliwy poziom detali. Perfekcyjne wykonanie. Limit: 3008 sztuk. Auto bardzo ważne dla historii rajdów. To wszystko sprawia, że miniatura jest wyjątkowo pożądana przez kolekcjonerów.
14 komentarzy:
Udostępnij:
Autor bloga: D. Sz. "HitFan". Zdjęcia z rajdów znaleziono w Internecie. Prawa należą do ich twórców. Obsługiwane przez usługę Blogger.