Looking for translate widget? Tap here

MAMY TO!

21 czerwca 2018
Dzień dobry! Zajrzałem dzisiaj w statystyki bloga, a tu taka niespodzianka! Dzisiaj Rajdowej Kolekcji stuknęło 100 tysięcy odsłon! Osiągnięcie tego pułapu zajęło nam niespełna trzy lata. Uważam to za niesamowity wynik, biorąc pod uwagę jaką niszą się tutaj zajmuję. Myślę, że z tej okazji warto byłoby zrobić małe podsumowanie dotychczasowej działalności bloga, najpopularniejszych wpisów i kamieni milowych. Serdecznie zapraszam!
Zrobiliśmy to, 100 tysięcy wyświetleń!
W ciągu tych trzech lat, na blogu pojawiło się 75 wpisów, z których najpopularniejszym w dalszym ciągu jest ten o Imprezie Krzysztofa Hołowczyca. Zebrał on 1077 odsłon, a zaledwie jedno wyświetlenie mniej ma wpis o ikonicznym Audi Quattro S1. Podium uzupełnia, czego w ogóle się nie spodziewałem, wpis z serii #zagrosze o Citroënie DS3 WRC, za kierownicą którego Sebastien Loeb przejeździł swój pożegnalny sezon w Rajdowych Mistrzostwach Świata. Resztę czołowych wpisów znajdziecie na zdjęciu poniżej. Z tego co udało mi się wywnioskować, to zdecydowanie brakuje tutaj polskich załóg. Postaram się to zmienić w najbliższym czasie. Wakacje nadchodzą, więc powinienem złapać parę groszy :D
5 komentarzy
Udostępnij:

Przeprawa przez Afrykę

18 czerwca 2018
Witajcie! Z tej strony ponownie Fabian. Jak już wiecie, na początku marca Damian zaprosił mnie do wystąpienia w Rajdowej Kolekcji z prośbą zaprezentowania wam B-grupowego Opla Manty B w specjalnej wersji 400. Mam nadzieję, że dobrze odebraliście tamten wpis. Dzisiaj także chciałbym zająć się modelem Opla, tyle, że z bogatszą historią rajdową oraz większą ilością sukcesów - Asconą B 400.
Dzisiejszą miniaturkę prezentowałem już w swoim temacie o rajdówkach z Grupy B na forum motoshowminitura.pl, jednak oczywistą sprawą jest, iż nie każdy tam zagląda. Z tego powodu postaram się i tutaj pokrótce przybliżyć wam historię samochodu, który stanął na drodze Audi do zdobycia mistrzostwa świata. Tak więc zaczynajmy!
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Schuco Opel Ascona B 400, Zwycięzca Rajdu Safari 1983
Na sam początek chciałbym jednak Wam, drodzy czytelnicy trochę opowiedzieć o samym Rajdzie Safari, swego czasu chyba najtrudniejszym etapie mistrzostw świata.
Historia afrykańskiego klasyka sięga połowy zeszłego stulecia, dokładnie roku 1953 – to wtedy z okazji koronacji królowej Wielkiej Brytanii, Elżbiety II, która po dziś dzień sprawuje swą funkcję, po raz pierwszy na szutrowych trasach Kenii, Ugandy i Tanganiki rozbrzmiał warkot silników samochodów. Nazwę rajdu zmieniano trzykrotnie – w latach 1953-1960 rajd nosił nazwę East African Coronation Safari, od 1960 przez kolejne 14 lat, aż do roku 1974 nazwa brzmiała East African Safari Rally, a od roku 1975 jest to po prostu Safari Rally.
5 komentarzy
Udostępnij:

Porównanie IXO: gablotkowe vs gazetkowe (#zagrosze)

3 czerwca 2018
Cześć Wam! Zgodnie z tym co napisałem w ostatnim wpisie, dzisiaj pora na miniaturkę Volkswagena Polo R WRC, która niedawno pojawiła się w dużych ilościach na polskim rynku, a oferowana jest w bardzo korzystnych cenach. Pewnie jesteście ciekawi, czy warto wydać te kilka złotych. Już z tego miejsca mogę odpowiedzieć, że zdecydowanie warto. A dlaczego? O tym w dzisiejszym wpisie. Zapraszam!
Przeważnie w tym miejscu zaczynam opowiadać historie związane z danym samochodem, ale że dziś robimy porównanie, to zaproszę Was do zapoznania się z wpisem
IXO RAM621 vs IXO/Eaglemoss - Volkswagen Polo R WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2016
IXO RAM621 vs IXO/Eaglemoss - Volkswagen Polo R WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2016
(Na wszystkich zdjęciach, pełne IXO jest po lewej, a gazeciak po prawej)
Przeważnie w tym akapicie zaczynam opowiadać historie związane z danym samochodem, ale że dziś robimy porównanie, to zaproszę Was do zapoznania się z wpisem Niespodziewane rozstanie. Opowiedziałem w nim historię Polówki z RMC 2016 oraz przedstawiłem model IXO RAM621, który dzisiaj stanie w szranki z jego gazetkowym odpowiednikiem wydanym przez wydawnictwo Eaglemoss w serii pt. La Collezione del Rallye Monte-Carlo. Ten pierwszy był, i dalej jest, strasznie trudny do kupienia. Mi ta sztuka udała się dopiero za drugim razem, kiedy to z pomocą przyszedł jeden z użytkowników forum motoshowminiatura. Drugi model natomiast napłynął niedawno razem z innymi modelami tej serii, między innymi z opisywanym w zeszłym tygodniu DS3 WRC w dużych ilościach do Polski.
14 komentarzy
Udostępnij:

Pożegnalny sezon mistrza (#zagrosze)

23 maja 2018
O jeżu. Trochę mnie tu nie było... Cześć wszystkim, witajcie z powrotem. Po dość długiej przerwie, wracamy do gry. Dziś zajmiemy się pożegnalnym sezonem najbardziej utytułowanego kierowcy rajdowego w historii, zwycięzcy 78 eliminacji RMŚ, 9-krotnego Mistrza Świata... Mowa oczywiście o Sebastienie Loebie, który ostatni tytuł mistrzowski wywalczył w 2012 roku, by w 2013 pojawić się już tylko na swoich ulubionych rundach: Monte-Carlo, Szwecji, Portugalii i Francji.
IXO Eaglemoss Citroen DS3 WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2013
IXO Eaglemoss Citroën DS3 WRC, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2013
Warto zwrócić uwagę na dobór tych rajdów. Pierwsze trzy to eliminacje rozgrywane w skrajnie różnych warunkach. Kręte i ciasne asfalty Monte-Carlo, śnieżna Szwecja i szybka, szutrowa Portugalia, a na zakończenie domowy Rajd Francji. Sébastien w tych rundach naprawdę pokazał klasę, zwyciężając na Monte i w Portugalii, a do tego zajmując drugie miejsce w Szwecji. Zabrakło jedynie sukcesu w Alzacji, gdzie ku rozpaczy najwierniejszych fanów, Loeb rozbił się na 15. odcinku specjalnym. Całe szczęście, kierowca nie ucierpiał w wypadku i mógł osobiście pożegnać się z zespołem, fanami i rywalami...
Francuz nie zniknął jednak całkowicie ze świata motosportu. Z sukcesami próbował swoich sił w różnych seriach, takich jak WTCC (2 zwycięstwa, 6 podiów), czy Rallycross (2 zwycięstwa, 14 podiów). Kilkukrotnie wziął również udział w Rajdzie DAKAR (m.in. zajmując 2. miejsce w 2017 roku). Ponadto w tym roku oficjalnie wrócił za stery rajdówki, pojawiając się w Citroënie C3 WRC w Meksyku i Francji, a za to co pokazał, naprawdę należy mu się szacunek. 5 lat przerwy, kompletnie nowe samochody, a Seb twardo utrzymywał się w czołówce i gdyby nie przygody na trasie (m. in. przebite koło), to Loeb bez problemu zająłby miejsce na podium. Wielki szacunek, naprawdę.
6 komentarzy
Udostępnij:

Déjà vu?

29 kwietnia 2018
Hej! Przygotowując się do dzisiejszego wpisu, miałem wrażenie, że kiedyś już to robiłem. Im dłużej przeglądałem wyniki w bazie ewrc-results, tym bardziej byłem przekonany, że kliknąłem przez pomyłkę sezon 1990, zamiast 1992. Tymczasem one po prostu przebiegały niemal identycznie: w obu sezonach pierwsze trzy miejsca generalki zajęli Kankkunen, Auriol i Sainz. W obu to Carlos Sainz został Mistrzem Świata i w obu wygrał on po cztery rajdy. W obu jeździł Toyotą Celiką, a nawet w obu ukończył Rajd Monte-Carlo na drugim miejscu, za każdym razem ustępując tylko Auriolowi z Lancii!
HPI-Racing Toyota Celica ST185, Rajd Monte-Carlo 1992
HPI-Racing Toyota Celica ST185, Rajd Monte-Carlo 1992
Różnica była jednak taka, że sezon 1990 był już trzecim rokiem startów ST165, podczas gdy dla nowego modelu — Celiki Turbo 4WD ST185 — był to pierwszy rajd w historii. Zatem drugie miejsce zdecydowanie można nazwać udanym debiutem. Nowym modelem inżynierowie Toyoty rozwiązali wszystkie problemy poprzedniczki, o których możecie przeczytać tutaj. Auto miało teraz lepszą aerodynamikę oraz dzięki przebudowaniu frontu auta, dużo lepsze chłodzenie. Konkurencja jednak też nie stała w miejscu. Ford poprawiał swoją Sierrę Cosworth, Mitsubishi i Subaru coraz śmielej stawiały kroki, a Lancia przygotowała Super Deltę, którą zdołała pokonać Toyotę w klasyfikacji konstruktorów. Za sterami włoskiej maszyny Didier Auriol ustalił też rekord 6 zwycięstw w jednym sezonie, który został pobity dopiero w czasach świetności Loeba. Więcej na temat Delty znajdziecie w tym wpisie. Pomimo sześciu zwycięstw, francuski kierowca musiał uznać wyższość Carlosa Sainza, który pokazał swoją regularność w dojeżdżaniu na podiach. Zresztą, słynął z tego do końca swojej kariery.
14 komentarzy
Udostępnij:

Dobra decyzja

13 kwietnia 2018
Cześć! Dzisiaj chciałbym dokończyć historię niespodziewanego rozstania. Pewnie pamiętacie, jak Volkswagen już po przypieczętowaniu czwartych z rzędu tytułów mistrzowskich (dla kierowcy i zespołu), postanowił niespodziewanie wycofać swój zespół, zostawiając kierowców i inżynierów bez zatrudnienia. Sytuacja ta była o tyle nieciekawa, że sezon 2016 był ostatnim dla ówczesnych wurców, a zespoły już w najlepsze testowały nowe maszyny na 2017 rok...
IXO RAM641 Ford Fiesta RS WRC'17, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2017
IXO RAM641 Ford Fiesta RS WRC'17, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 2017
Lider zespołu Volkswagena, Sébastien Ogier jako aktualny Mistrz Świata, pierwszy dostał oferty konkurencji. Po kilku testach Fiesty i Yarisa oraz rozmowach z Citroënem, zdecydował się na współpracę z ekipą M-Sportu, która przygotowała na sezon 2017 całkiem nową Fiestę RS WRC.
10 komentarzy
Udostępnij:

Porównanie Trofeu vs. Minichamps

7 kwietnia 2018
Na Facebooku zapowiedziałem na ten weekend wpis o Polo z 2013 roku. Nastąpiła jednak mała zmiana planów, dlatego żeby nie zostawić Was z niczym, dziś porównamy sobie Audi Quattro A2 w wykonaniu dwóch topowych producentów - Trofeu i Minichamps. Miniaturę od pierwszego z nich prezentowałem już na łamach bloga w tym wpisie. Model Minichampsa do porównania trafił do mnie od kolegi Fabiana "OpelFAN", którego możecie kojarzyć z gościnnego wpisu. Szczegóły na temat miniatury PMA znajdziecie w jego temacie na forum motoshowminiatura.pl.
Trofeu vs. Minichamps Audi Quattro A2, 1984
Trofeu vs. Minichamps Audi Quattro A2, 1984 (na każdym zdjęciu Trofeu jest po lewej, a PMA po prawej)
Zacznijmy może od tego, że między tymi dwoma miniaturami nie ma złego wyboru. Obie są naprawdę dobre, żeby nie powiedzieć, że najlepsze na rynku. Ich nieliczne wady wychodzą dopiero w bezpośrednim porównaniu i co ciekawe, przeważnie jest tak, że słabsza część Minichampsa jest tą mocniejszą w Trofeu i na odwrót - to co wypada trochę gorzej w Trofeu, jest zaś prawidłowe w PMA. Z tego względu nie da się wybrać tej lepszej miniatury...
13 komentarzy
Udostępnij:

Inne podejście

25 marca 2018
Hej! Ostatnio było tu bardzo wysokopółkowo — były Minichampsy, HPI, a nawet trafił się jeden Spark. Po tym wszystkim czas jednak wrócić na ziemię i zająć się modelikiem dużo bardziej przystępnym cenowo, prezentującym przy tym całkiem fajny poziom wykonania. Miniaturka ta odzwierciedla samochód o ciekawej historii, którą dzisiaj postaram się przedstawić. Aby to zrobić, musimy przenieść się do Złotej Ery Grupy B, a dokładniej do roku 1985.
IXO/Eaglemoss MG Metro 6R4, Rajd Tysiąca Jezior 1986
IXO/Eaglemoss MG Metro 6R4, Rajd Tysiąca Jezior 1986
W tym czasie wszyscy byli zachłyśnięci rajdami. Na oesach królowały Audi Quattro, Peugeot 205 oraz Lancia 037. Pojawiały się Fordy RS200, Renault 5 Turbo Maxi, czy Ople Manty B 400. Swoich sił postanowił w końcu spróbować też koncern Austin Rover, który jako bazę dla swojej rajdówki postanowił wykorzystać małe miejskie autko - MG Metro. Pierwszy problem pojawił się przy wyborze silnika. Plan Brytyjczyków na wciśnięcie się do czołówki był prosty: wybrać wolnossący silnik, w którym nie występuje problem tzw. turbodziury. Do pomocy przy pracach nad jednostką napędową zaprosili inżynierów bardzo utytułowanego producenta silników do Formuły 1 - Coswortha. Finalnie wykorzystano ich jednostkę V8, z której wycięto dwa cylindry. Mieliśmy więc do czynienia z wysokoobrotowym silnikiem w układzie V6 o pojemności 3.0 litra, czyli regulaminowo takiej samej jak 2.0 turbo [1].
10 komentarzy
Udostępnij:

Wyścig do chmur

11 marca 2018
Dzień dobry! Z tej strony Damian, witam z powrotem! Na dzisiaj przygotowałem coś specjalnego — samochód, który otwiera kolejny rozdział Rajdowej Kolekcji, a dla mnie jest bardzo wyjątkowy. Słyszeliście kiedyś o wyścigu Pikes Peak Auto Hill Climb? W wolnym tłumaczeniu, jego nazwa oznacza Samochodową Wspinaczkę Górską na szczyt Pikes Peak. W jego trakcie kierowcy mają do pokonania 156 zakrętów, wspinając się na szczyt o wysokości 4300 metrów. Różnica wysokości między startem a metą wynosi niemal trzy kilometry!
Spark Peugeot 405 T16 PP, Zwycięzca Pikes Peak Auto Hill Climb 1988
Spark Peugeot 405 T16 PP, Zwycięzca Pikes Peak Auto Hill Climb 1988
A to jest zaś prawdziwym testem dla silników. Oprócz tego, że muszą zapewnić płynną jazdę pod górę, to w dodatku muszą radzić sobie z rozrzedzającym się z kilometra na kilometr powietrzem. Wyścig rozgrywany był na szutrowej trasie *. O ile jego początkowa część była w miarę łagodna, tak im wyżej, tym mniej bezpiecznie. Na wąskich zakrętach u szczytu góry brakowało miejsca na jakikolwiek błąd. Próżno było tam szukać nawet barierek, nie wspominając o poboczu...
Kierowca zostawał sam na sam maszyną. Albo pokona Górę, albo ona pokona niego...
15 komentarzy
Udostępnij:

Nietrafiony następca

4 marca 2018
Witam wszystkich! Nazywam się Fabian, nick "OpelFAN". Zapewne niektórzy kojarzą mnie z forum motoshowminiatura.pl gdzie prezentuje modele marki Opel, a od jakiegoś czasu także rajdówki ze złotej ery rajdów, czyli Grupy B. Zapytacie zapewne: Co tu robię ? Ano już wyjaśniam:
Ostatnio konwersując z Damianem, otrzymałem od niego propozycję wystąpienia gościnnie w jego blogu i napisania wpisu – od razu, bez najmniejszego zawahania się zgodziłem. Tak więc z tego miejsca chciałbym serdecznie podziękować Damianowi za możliwość dołożenia swojej cegiełki w jego kompendium rajdowej wiedzy. Mam również nadzieję, że Wy drodzy widzowie bloga Damiana dobrze odbierzecie ten wpis i nie będziecie czuć niedosytu.
Tak więc przejdźmy już do bohatera dzisiejszego wpisu, którym jest B-grupowy Opel Manta B 400, który jak już można po tytule wywnioskować nie zrobił wielkiej kariery. Zaczniemy tradycyjnie porcją historii.
IXO/Altaya Opel Manta B 400, Rajd Villa de Llanes 1986
IXO/Altaya Opel Manta B 400, Rajd Villa de Llanes 1986
Do startów w Grupie B Opel początkowo używał Ascony B 400, która zaczęła swoją rajdową "karierę" w poprzedzającej Gr. B, Grupie 4, w roku 1980. Do czasu "przenosin" do Gr.B, po zamknięciu Gr. 4 jej najlepszym osiągnięciem było pierwsze miejsce w Rajdzie Szwecji w roku 1981. Jednak w sezonie '82 Ascona była nie do zatrzymania – Walter Röhrl zdobył nią mistrzostwo świata, pokonując tym samym bezkonkurencyjne wówczas Audi. Jednak po roku Röhrl przeniósł się z Opla do Lancii i żywot marki z Rüsselsheim am Main był już praktycznie przesądzony i zaczęto myśleć nad następcą Ascony. Została nim druga generacja Manty w specjalnej wersji 400. W Mancie pokładano nadzieję, że będzie godnym rywalem dla Audi czy Lancii i pozostanie w grze o mistrzostwo. Większość części, takich jak maska, błotniki, drzwi czy tylny spoiler zostały wykonane z paneli kevlaru, tak aby odchudzić samochód. Dzięki tej operacji udało się "zrzucić" ok 80 kg w stosunku do Ascony. Silnik w samochodzie był dokładnie taki sam jak w Asconie – 2.4 litrowy, generujący jednak nie 255, a 275 KM, dzięki lekkiej modernizacji silnika.
10 komentarzy
Udostępnij:

Chwila przerwy...

26 lutego 2018
Dzień dobry! Znacie ten moment, kiedy jesteście zmęczeni robieniem ciągle tego samego? Zdarza się to każdemu, nawet najlepszym. Taki problem miał weteran Rajdowych Mistrzostw Świata, Didier Auriol. Francuski kierowca w swojej karierze przejechał dwadzieścia (!) pełnych sezonów Mistrzostw. Startował niemal nieprzerwanie od 1983 do 2003 roku. Słówko niemal, jest tu jednak kluczowe, bo w ciągu tych 20 lat znalazł się jeden sezon, w którym francuz nie związał się z żadnym zespołem...
HPI Racing Mitsubishi Lancer EVO III, Rajd Sanremo 1996
HPI Racing Mitsubishi Lancer EVO III, Rajd Sanremo 1996
Był to rok 1996, kiedy to Auriol wziął rekreacyjnie udział jedynie w dwóch rundach RMŚ. Jedną z nich był Rajd Sanremo, podczas którego wystartował Mitsubishi Lancerem EVO III, zajmując punktowane, 8. miejsce. W samochodzie drzemał ogromny potencjał, który wykorzystał etatowy kierowca Mitsubishi — Tommi Makinen, zdobywając w barwach japońskiego zespołu pierwsze w karierze Mistrzostwo Świata. Pozwólcie jednak, że do tego tematu wrócę kiedy w kolekcji pojawi się Mistrzowskie auto fina. Wracając do Auriola, to warto odnotować, że nie wystartował on z fabrycznym teamem Mitsubishi, a w prywatnym zespole sponsorowanym przez markę papierosów Winfield.
12 komentarzy
Udostępnij:

Na fali sukcesu

11 lutego 2018
Dzień dobry! Na łamach bloga opowiadałem już o dwóch rajdowych Škodach. Niestety ich występy nie należały do udanych i za każdym razem kończyły się wycofaniem fabrycznego zespołu. Czesi postanowili więc zmienić strategię i spróbowali swoich sił w nieco niższej niż WRC klasie — Super 2000, a to okazało się strzałem w dziesiątkę! Kierowcy za sterami Fabii S2000 zwyciężali zarówno w cyklu Europejskich Mistrzostw Świata (ERC), jak i w organizowanej przez FIA międzynarodowej serii IRC. Na fali tych sukcesów w 2015 roku zaprezentowano Fabię R5, która w debiutanckim sezonie zdobyła mistrzostwo WRC-2 dla zespołu Škoda Motorsport, co powtórzyła rówież w kolejnych dwóch latach.
IXO RAM651 Skoda Fabia R5, Winner of Barum Rally 2016
IXO RAM651 Škoda Fabia R5, Zwycięzca Rajdu Barum 2016
Škoda postanowiła wykorzystać ogromny sukces ich najnowszej rajdówki w celu promocji specjalnej wersji ulicznej Fabii, nazwanej Monte Carlo. Właśnie z tego względu samochód zamiast klasycznego połączenia bieli i zieleni, pomalowany jest krwisto czerwonym lakierem z czarnymi akcentami. W tych barwach wystartował Jan Kopecký wraz z pilotem Pavelem Dreslerem podczas domowego rajdu Barum Czech Rally Zlín w 2016 roku, zwyciężając w nim. Poniżej możecie zobaczyć jak wygląda Fabia Monte-Carlo.
10 komentarzy
Udostępnij:

Królowa Grupy A

27 stycznia 2018
Dzień dobry! Dawno nie było tutaj A-grupowej Lancii Delty. Dziś to nadrobimy i to w wielkim stylu — miniaturą od HPI Racing. Zacznijmy jednak standardowo od odrobiny historii. Każdy czytelnik bloga za pewne już wie, że po serii nieszczęść w okresie grupy B, na sezon 1987 wprowadzono całkiem nowy regulamin, znacznie ograniczający modyfikacje samochodu. Ze zmian najbardziej była zadowolona Lancia, która już w połowie sezonu '86 miała niemal gotową A-grupową Deltę. Różnica między tymi dwiema klasami była ogromna, a świetnie podsumował ją Markku Alen, ówczesny kierowca Lancii:
HPI Racing Lancia Delta Integrale 16V, Rajd Sanremo 1989
HPI Racing Lancia Delta Integrale 16V, Rajd Sanremo 1989
Gdy ruszyłem, miałem wrażenie, że silnik jest zepsuty. Auto w ogóle nie przyspieszało. W porównaniu z modelem S4, którym startowałem w tamtym czasie, nowa Delta poruszała się w żółwim tempie.
Przypomnę tylko, że Markku mówił tu o 260-konnej Delcie HF 4WD, która setkę osiągała w mniej niż 6 sekund!
16 komentarzy
Udostępnij:

Król Gymkhany

13 stycznia 2018
Dobry wieczór! Dziś chcę zająć się Fiestą RS WRC, którą dostałem od Mojej Ukochanej na święta. Tym nietuzinkowo pomalowanym samochodem wystartował Ken Block w Rajdzie Katalonii cztery lata temu. Zajął jednak dosyć odległe, 12. miejsce i jasno było widać, że mimo starań, nie czuł się jak u siebie za sterami zwykłej rajdówki... Na co dzień amerykański kierowca zajmuje się dużo bardziej ekstremalnym sportem, który tylko na pierwszy rzut oka przypomina rajdy — Gymkhaną. Zacznijmy od wyjaśnienia, czym jest ta egzotycznie brzmiąca dyscyplina. Zapraszam!
IXO RAM601 Ford Fiesta RS WRC Rally Catalunya 2014
IXO RAM601 Ford Fiesta RS WRC, Rajd Katalonii 2014
Gymkhana (czyt. „dżymkana”) to, cytując Wikipedię: głównie konkurencja samochodowa, wyścig konny, kolarski lub motocyklowy ze sztucznymi przeszkodami, mający na celu wykazać zręczność i odwagę zawodników oraz walory danego pojazdu. [...] W skrócie są to popisy kaskaderskie. Wyjątkowo niebezpieczne popisy kaskaderskie, w których liczy się precyzja, znajomość samochodu oraz odwaga. Królujący w niej Block, do swoich przejazdów wykorzystuje ponad 600-konne potwory, a to, co nimi wyprawia, potrafi przyspieszyć bicie serca. Efektowne przejazdy na milimetry od przeszkód i szalone drifty w akompaniamencie ryczących silników, zapachu palonej gumy i kłębów dymu bez wątpienia poruszą każdego motomaniaka. Abyśmy się lepiej zrozumieli, obejrzyjcie proszę poniższy film:
15 komentarzy
Udostępnij:

Podsumowanie 2017 roku + Porównanie

2 stycznia 2018
Dzień dobry! Zanim zajmiemy się pierwszym modelem w 2018, chciałbym najpierw podsumować ubiegły rok. Przy okazji takiego "luźniejszego" wpisu, porównamy sobie modele Audi Quattro S1 w wykonaniu PMA Minichamps oraz IXO dla wydawnictwa Eaglemoss. Serdecznie podziękowania dla Fabiana "OpelFAN" za użyczenie swojego egzemplarza IXO do porównania, bo własnego już nie posiadam. Zacznijmy jednak od statystyk. Oj... A jest się czym chwalić!
IXO vs PMA Minichamps Audi Quattro S1
IXO vs Minichamps Audi Quattro S1
W 2017 roku blog został odwiedzony 37 451 razy, a łączna liczba wyświetleń od momentu założenia przekroczyła 58 tys. Przez cały ubiegły rok pojawiło się łącznie 25 wpisów (nie licząc bazy kierowców). Dość niespodziewanie dla mnie, najpopularniejszym modelem z marszu została zaprezentowana 5 listopada 2017 roku Impreza 555 Krzysztofa Hołowczyca, osiągając 859 odsłon. Grudzień zeszłego roku był rekordowy pod względem wyświetleń strony. W ostatnim miesiącu ubiegłego roku witaliście na stronie 4 915 razy!. Pod wszystkimi wpisami z 2017 roku zostawiliście łącznie 226 komentarzy.
Na początku 2017 roku doszło też do sporej zmiany w samym wyglądzie strony. Na Facebooku niejaki Grzegorz Gruszecki dał mi dość dosadnie znać, że blog wygląda przestarzale. Przygotował też dla mnie nowe, lepsze logo. W parze za bardziej minimalistycznym logo poszedł szablon bloga, który również stał się lżejszy, dzięki postawieniu na kontrast czerni i bieli.
5 komentarzy
Udostępnij: