Looking for translate widget? Tap here

Ikona

28 grudnia 2017
Święta, święta i po świętach, jak to mówią... Jednak już za pasem Nowy Rok, więc zgodnie z tradycją, czas pokazać tegoroczną sylwestrową petardę. Jest to najbardziej wyczekiwany model w historii całej Rajdowej Kolekcji. Kiedy ją zaczynałem, trafiłem na zdjęcia tego modelu i pierwszą myślą było: Muszę go mieć! Niestety finanse szybko zweryfikowały moje plany... Teraz, po ponad dwóch latach, udało mi się spełnić marzenie, a w gablocie godne miejsce zajęło Audi Quattro S1 przygotowane przez cenioną niemiecką manufakturę — Minichamps.
Minichamps Audi Quattro S1 Winner Sanremo 1985
Minichamps Audi Quattro S1, Zwycięzca Rajdu Sanremo 1985, limit: 1 z 4032 szt.
Zanim jednak zacznę zachwycać się modelem, chciałbym najpierw opowiedzieć Wam trochę historii związanej z Quattro S1. Kiedyś już to zrobiłem, ale od tego momentu minęły już dwa lata. Ja przez ten czas troszkę podszkoliłem się w pisaniu, więc myślę, że warto podejść do tej historii jeszcze raz. Serdecznie zapraszam!
8 komentarzy
Udostępnij:

Wesołych Świąt!

25 grudnia 2017
Witam serdecznie wszystkich w ten świąteczny czas! Chciałbym życzyć wszystkim czytelnikom dużo zdrowia, szczęścia, rodzinnej atmosfery oraz spełnienia wszystkich marzeń! Obyście je spędzili w gronie najbliższych, w spokoju, bez żadnych kłótni i wojen... Mam też nadzieję, że otrzymaliście upragnione prezenty, szczególnie, jeśli były związane z Waszym hobby i obyło się bez rozczarowań. :) Ja się nie rozczarowałem i od Mojej Ukochanej otrzymałem wspaniałą miniaturę Forda Fiesty RS WRC, za której sterami siedział jeden z najlepszych kierowców w dyscyplinie Gymkhana - Ken Block. Auto jest w baaardzo charakterystycznych barwach Hoonigan i na tle reszty kolekcji bardzo się wyróżnia. Dajcie znać kochani, co wy dostaliście w te święta. Gorące pozdrowienia dla wszystkich i jeszcze raz: Wesołych Świąt!
Fiesta pod choinką
Fiesta pod choinką
P.S. Życzeń noworocznych składać jeszcze nie będę, bo zgodnie z tradycją, będzie z tej okazji osobny wpis, już niedługo :D
2 komentarze
Udostępnij:

Łeb w łeb

11 grudnia 2017
Dzień dobry! Dziś zajmiemy się modelem, który na prezentację czekał aż od września zeszłego roku. Spytacie pewnie: czemu? Kryje się za tym pewna historia. Na początek zdradzę tylko, że mogło się to skończyć profanacją modelu... Zacznijmy jednak klasycznie od odrobiny historii. Przenieśmy się do 2000 roku, kiedy to zażartą walkę o Mistrzostwo Świata toczyli Richard Burns oraz Marcus Grönholm, w zasadzie wymieniając się pozycjami na podium.
Trofeu Subaru Impreza S6 WRC Winner NetworkQ RAC Rally
Trofeu Subaru Impreza S6 WRC'00, Zwycięzca Rajdu NetworkQ RAC 2000
Na Monte obaj nie dotarli do mety, więc Szwecję zaczynali z pustymi kontami. Tam lepszym okazał się Fin. Prowadzeniem w mistrzostwach nie cieszył się jednak długo, gdyż kolejne cztery rajdy zdominował Burns, zajmując odpowiednio miejsca 1., 1., 2., 1.. Niestety w następnych trzech Brytyjczyk nie zdołał dotrzeć do mety, co wykorzystał Grönholm, zwyciężając dwukrotnie. Kolejne eliminacje rywale kończyli na zbliżonych pozycjach, a zwycięstwa w ostatnich dwóch rundach czempionatu podzielili między siebie. Marcus okazał się lepszy w Australii, podczas gdy Richard wygrał trzeci raz z rzędu domową rundę NetworkQ Rally. Niestety to nie wystarczyło do nadrobienia straty ze środka sezonu, przez co kierowca Subaru znowu musiał zadowolić się tytułem wicemistrzowskim. Burns dopiął jednak swego już rok później, za kierownicą kolejnej generacji Subaru Imprezy, o czym możecie przeczytać w tych wpisach: tutaj i tutaj.
10 komentarzy
Udostępnij: