Perła „piękna inaczej”...

Każdy kolekcjoner dąży do posiadania perły w swojej kolekcji. Czegoś znacząco wyróżniającego się, błyszczącego na tle reszty — ideału... Mnie udało się taki egzemplarz zdobyć i dziś postanowiłem go zaprezentować.
A skąd taki tytuł wpisu? Wziął się on z tego, że powszechnie Impreza S7 uważana jest za najbrzydszą edycję tego kultowego japońskiego samochodu. Cóż, trzeba przyznać, że wyróżnia się z tłumu. Dzięki charakterystycznym reflektorom wygląda agresywnie i ma w sobie to coś, za co jedni ją nienawidzą, a inni kochają. Ja zdecydowanie należę do tego drugiego obozu, ponieważ robalo-oka (z ang. „Bug-Eye”) od zawsze bardzo mi się podobała, szczególnie w wersji WRC.
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC '01, Rallye Monte-Carlo 2001
Robal na rajdowych oesach pojawiał się przez dwa lata i w tym czasie pozwolił Richardowi Burnsowi zdobyć Puchar Mistrza Świata w 2001 roku, kiedy to Brytyjczyk postawił na spokojną jazdę i pewne dojeżdżanie do mety. Mimo tylko jednej wygranej na koncie, w generalce zdołał pokonać ówczesne talenty — Colina McRae i Tommiego Mäkinena. Co ciekawe, Brytyjczyk zdobył w tamtym sezonie zaledwie 44 punkty. Po więcej szczegółów na temat sezonu '01 zapraszam do tego wpisu.
Impreza podczas ciasnego odcinka rajdu Monte-Carlo '01, źródło: google grafika
Miniaturkę produkcji AUTOartu udało mi się kupić, korzystając z dość nietypowej okazji. W tym miejscu należy nadmienić, że Impreza S7 WRC, podobnie jak inne auta z sezonu 2001, posiadała tylko jedno lusterko — po stronie kierowcy. Model ktoś wystawił na eBayu za małe pieniądze, oznaczając jako go uszkodzony. W opisie znalazłem informację, jakoby brakowało lusterka (missed rearview mirror). Po dokładnym zapoznaniu się ze zdjęciami, okazało się, że jedno lusterko jest na swoim miejscu. Innych wad również nie znalazłem, więc wszystko było w porządku. Od razu dokonałem zakupu, bo nie wziąć go za tamtą kwotę, byłoby głupotą. Autko dotarło do mnie z ojczystego kraju jego kierowcy, czyli Wielkiej Brytanii.
O modelu nie da się złego słowa powiedzieć. Wszystko jest tutaj perfekcyjne: sylwetka samochodu, przepiękny lakier, idealnie nałożone kalkomanie... Ale po kolei, zacznijmy od przodu. W oczy rzuca się świetna atrapa chłodnicy oraz reflektory oklejone folią imitującą włókno węglowe. Za to należy się duży plus, ponieważ miniatury innych producentów mają je po prostu pomalowane na czarno. Wszystkie światła, włączając soczewki i obrysy, wyglądają jak prawdziwe — nie ma mowy o widocznych mocowaniach, czy prześwitywaniu. Na masce znajdziemy charakterystyczne dla Subaru wloty powietrza. Ponadto pierwszy raz spotkałem się z tym, że model ma na niej prawdziwe zaczepy. Nawet HPI używało jedynie kalkomanii, a w tym AUTOarcie odlano je osobno z plastiku.
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
Patrząc na bok samochodu, ujrzymy piękną, rasową linię nadwozia. Świetnie odwzorowano całe malowanie Subaru World Rally Team. Tu się zatrzymam na moment. Tylko spójrzcie, jak precyzyjnie kalkomanie wpasowują się w każdą wnękę. Coś niesamowitego... Zadbano oczywiście także o koła, które klasycznie dla Subaru, mają złotą barwę. Kryją za sobą szczegółowe tarcze hamulcowe z zaciskami. Jako ciekawostkę dodam, że tutaj zgodnie z rzeczywistością, tarcze się kręcą, a klocki pozostają w miejscu. Kolejną z cech charakterystycznych AUTOartu są skrętne przednie koła. Tył auta nie odstaje od reszty, serwując nam ładne reflektory oraz ogromny spoiler.
Oglądając zdjęcia, przyjrzycie się wnętrzu i podwoziu. To tu skrywa się prawdziwy kunszt producenta. W środku modelu znajdziemy osobno wykonane pasy, w pełni odwzorowany kokpit, włącznie z jasną tapicerką i zegarami, gaśnicę, czy koło zapasowe za fotelami, które jest spięte pasami (!). Na spodzie modelu wydech biegnie od silnika aż po tylny zderzak, omijając całą, szczegółową belkę. Jeśli spojrzymy pod odpowiednim kątem, to zauważymy nawet sprężyny nałożone na amortyzatory.
Miniaturą jestem absolutnie zachwycony. Wpis ten edytuję półtora roku po jego opublikowaniu, a ta Impreza robi na mnie dalej tak samo wielkie wrażenie. Każdemu mogę ją polecić, a moje słowa na pewno potwierdzi Szymon z Muzeum 1:43, któremu podczas sesji model tak się spodobał, że znalazł się również w jego kolekcji (link do wpisu). A Wy co sądzicie o robalu? Podoba się wam ta wersja? Dajcie znać w komentarzach. Teraz już dziękuję za uwagę i zapraszam do zapoznania się ze zdjęciami. Pozdrowienia!
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo
AUTOart Subaru Impreza S7 WRC 2001, Rallye Monte-Carlo

7 komentarzy:

  1. Trafiłem na blog z forum motoshowminiatura i spodobało mi się tutaj ;) Widać że kolekcja jest "sprofilowana" pod obcą mi tematykę rajdową jednak z przyjemnością obejrzałem prezentowane tutaj modele. Cóż mogę powiedzieć na temat tego Subaru oprócz tego że jest świetne ? :)

    Pozdrawiam,

    Piotr

    p.s Pozwoliłem sobie dodać Twój blog do listy polecanych przez mój skromny blog (modele143.blog.pl)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję, za te mile słowa, fajnie, że ktoś tu zagląda :)
      Również pozwolę sobie dodać Twojego bloga do "zaprzyjaźnionych", pozdrawiam ;)

      Usuń
  2. Cześć Damian, pięknie napisałeś o poszukiwaniu swojej "perły". Cieszę się, że Twoja kolekcja wzbogaciła się o eksponat, który zasługuje według Ciebie na takie własnie miano. O to w tym wszystkim chodzi;) mnie również bardzo podoba się ta rajdówka, choć nie znam się na tego typu samochodach. Trzymam zatem kciuki, by szybko w Twoim zbiorze znalazły się kolejne "perły";)

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za kolejne słowa uznania :) Cieszę się, że ktoś tu regularnie zagląda. Niestety takie perły są ciężkie do zdobycia z dwóch powodów: dostępności i ceny. Z tą mi się trafiło jak ślepej kurze ziarno :D
      Do Twojej kolekcji mi daleeeeeko, ale wszystko powoli się rozwija. :-)

      Pozdrawiam, Damian ;)

      Usuń
    2. I dlatego cieszy podwójnie;)
      Co do "odległości" do mojej kolekcji... to nie wyścigi;) masz dobry start, ja zaczynałem właściwie od KAPu, Ty celujesz na wstępie dużo wyżej;) Słusznie zauważyłeś, że profile naszych zbiorów są inne, dlatego z przyjemnością zaglądam tutaj bo nie pokazujesz tych samych modeli co ja;)

      Pozdrawiam!

      Usuń
  3. Witam Damian bardzo podobało mi bloga, a zwłaszcza swoich modeli, z których kilka dzielimy. Przyjechałem tu z blog nasz przyjaciel Piotr. Dodałem mój blog listy blogów znajomych, możesz zobaczyć go tutaj:
    http://juanhracingteam.blogspot.com.ar/
    Przytulić z Argentyny!
    PS: Przepraszam, użyć Tłumacz on-line!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć Juanh! Bardzo się cieszę, że blog się podoba i dzielimy kilka miniatur. Jakim cudem umknął mi ten komentarz, ale serdecznie dziękuję!

      Pozdrowienia ;)

      Usuń

Autor bloga: D. Sz. "HitFan". Zdjęcia z rajdów znaleziono w Internecie. Prawa należą do ich twórców. Obsługiwane przez usługę Blogger.