Nareszcie!

Autor: niedziela, 5 listopada 2017, o 09:18
To słowo najlepiej opisuje dzisiejszy wpis. Ileż trzeba było czekać, aż w kolekcji pojawi się samochód polskiej załogi... A czemu tyle to zajęło? O tym w dalszej części — teraz zaczniemy oczywiście od porcji historii. Oj, a jest o czym opowiadać! W '97 roku Krzysztof Hołowczyc dostarczył bowiem ogromną dawkę emocji swoim kibicom. Z jednej strony przywiózł do ojczyzny puchar Mistrza Europy, ale z drugiej przeżył mrożący krew w żyłach wypadek... I przyznaję, sam podchodzę do tej historii dość emocjonalnie, ale mam nadzieję, że wpłynie to korzystnie na jakość wpisu. Serdecznie zapraszam!
title=
Trofeu 621 — Subaru Impreza 555, NetworkQ RAC Rally
Zaczniemy od tej bardziej pozytywnej części. Jak już wspomniałem, Krzysztof w 1997 roku został najlepszym kierowcą cyklu Rajdowych Mistrzostw Europy (ERC). Dokonał tego za sterami A-grupowej Subaru Imprezy 555 w barwach STOMIL Olsztyn Mobil 1  Team. Na sukces złożyły się aż trzy zwycięstwa (i to w rajdach o najwyższym współczynniku — 20*) oraz skrupulatność w dojeżdżaniu do mety. Polak ukończył wszystkie osiem rund, w których wziął udział, ponadto punktował w aż siedmiu z nich. W związku z dość charakterystycznym ówczesnym systemem punktowym, patrząc na tabele wyników, dominacja Hołka wydaje się jeszcze większa. Zdobył on 1960 punktów — o 860 więcej niż drugi w generalce Gianmarino Zenere (1100). Podium ERC uzupełnił Bruno Thiry z 1040 oczkami na koncie.
Impreza Hołka w trakcie felernego Rajdu NetworkQ | źródło
Po zapewnieniu tytułu mistrzowskiego zwycięstwem w bardzo wymagającym Rajdzie Cypru, zwanym również europejskim safari, Hołowczyc postanowił wziąć udział w 53. edycji Network Q RAC Rally — legendarnej brytyjskiej rundy. Przez niemal cały weekend sprawy toczyły się bardzo dobrze. Po 24. oesie Krzysztof zajmował bardzo wysokie 9 miejsce w klasyfikacji generalnej rajdu (pamiętajmy, że A-grupowym autem rywalizował z klasą WRC). Wszystko zapowiadało więc solidny wynik, jednak w trakcie 25. odcinka specjalnego samochód wypadł z trasy, mrożąc krew w żyłach wszystkim fanom... Zresztą, co tu dużo będę mówił. Sami zobaczcie na poniższym filmie, jak tragicznie to wyglądało. Polecam obejrzeć go z włączonym dźwiękiem, ponieważ okraszony jest komentarzem Krzyśka.
Krzysztof Hołowczyc o jednym ze swoich najpoważniejszych wypadków
Całe szczęście Hołek wyszedł z tego wypadku bez kontuzji i w kolejnym sezonie zaczął rywalizować w mistrzostwach świata. Ponownie w barwach Stomila, tym razem za sterami Imprezy S3 WRC.
Zbliżamy się powoli do opisu modelu, ale obiecałem się wytłumaczyć z tak późnego wpisu o polskiej załodze, więc najpierw parę słów o tym. Zacznę od tego, co pewnie sami zdążyliście zauważyć, czyli że zbieram wyłącznie modele samochodów z najwyższych klas danego okresu, pomijając wszystkie niższe kategorie (dla przykładu: WRC zbieram, S2000 pomijam). Tu dochodzimy do pierwszego problemu — do najwyższych klas nie dociera(ło) niestety wielu Polaków. W związku z tym modeli aut naszych załóg powstało jeszcze mniej. Pewnie w głowie części z was pojawia się słowo konwersja. I owszem, jest to dobre skojarzenie, ale samemu nie potrafiłbym tego zrobić, a za porządną konwersję (np. u Martinsmodels) trzeba równie porządnie zapłacić. I nie, broń boże nie uważam, że ceny są za wysokie. Płacimy za bardzo precyzyjną, ręczną robotę, która wymaga masę pracy (znacznie więcej niż mogłoby się wydawać). Gdzieś z tyłu głowy zawsze siedziała również myśl, że konwersję mogę zamówić zawsze, w przeciwieństwie do starszych regularnych modeli, które czasem trudno kupić za sensowne (dla studenta) pieniądze. Tak było dotychczas i prawdopodobnie przez jakiś czas jeszcze tak zostanie...
Trofeu Subaru Impreza 555, Winner NetworkQ Rally 1995
Uff... O, jeżu, alem się dziś rozpisał. No cóż, czasem trzeba.... Model. Tak, teraz w końcu zajmiemy się modelem. Jemu też należy się parę słów. Niezwykle rzadka miniaturka została przygotowana przez portugalską firmę Troféu bardzo dawno temu. Na tyle dawno, że podobnie jak niegdyś Celikę, Subaru potraktuję jako zabytek, nie wytykając wad. Model niestety jest lekko nadszarpnięty przez ząb czasu, co można zauważyć na masce. Pozwolę sobie za to na kilka pochwał. Troféu jako pierwsze na rynku podjęło się próby odwzorowania Imprezy w polskich barwach. Zdecydowanie mogę powiedzieć, że się to udało. Malowanie Stomil Olsztyn bardzo wyróżnia się na tle pozostałych ośmiu granatowych Subaru w mojej kolekcji. Producent zadbał nawet o zmianę spoilera względem standardowej 555. Klasycznie dla portugalskiej firmy, pasy bezpieczeństwa ciągną się aż do tylnej części klatki auta.
Miniaturę udało mi się odkupić od mieszkającego za granicą użytkownika forum motoshowminiatura, pako3110 (kiedyś odsprzedał mi także Lancię Stratos). W dostarczeniu do mnie modelu pośredniczył administrator forum, Lucanero, który ponadto był uprzejmy sfotografować model i zgodził się na opublikowanie tych zdjęć pod banderolą Rajdowej Kolekcji. Obu kolegom z tego miejsca bardzo, ale to bardzo mocno dziękuję!.
Wpis rozrósł się do niebotycznych rozmiarów, dlatego jeśli udało Ci się drogi czytelniku dotrzeć aż tutaj, serdecznie dziękuję. Możesz dać znać w komentarzu, co sądzisz o tym wpisie. Na koniec standardowo już tylko zaproszę na facebookowy fanpage Rajdowej Kolekcji oraz do obejrzenia poniższej galerii zdjęć. Życzę udanego dnia. Do następnego!
title=
title=
title=
title=
title=
title=
title=
* — W całym liczącym 53 eliminacje kalendarzu, tych ze współczynnikiem 20 było tylko 10.
14 komentarzy:
Udostępnij:

Co nowego? + Porównanie AUTOart vs. Minichamps

Autor: niedziela, 29 października 2017, o 21:30
Dzień dobry! Pora na trochę luźniejszy wpis. Ostatnio strasznie brakuje mi czasu, żeby przysiąść i zrobić coś na spokojnie na bloga. Dziś jednak znalazła się chwila, więc mogę zaprezentować obiecane wcześniej porównanie modelu Forda Focusa RS WRC'02 w wykonaniu AUTOartu i Minichampsa. Jeszcze zanim przejdziemy do wspomnianego porównania, to chciałem poruszyć dwie sprawy. Pierwsza z nich tyczy się stricte strony. Mianowicie blog doczekał się ikonki. Od tej pory, gdy dodacie zakładkę na ekran główny swojego telefonu (Android bądź iOS), lub Pulpit swojego komputera, Rajdowa Kolekcja będzie reprezentowana przez obrazek w wysokiej rozdzielczości. Poniżej możecie zobaczyć przykłady:
Dzień dobry! Pora na trochę luźniejszy wpis. Ostatnio strasznie brakuje mi czasu, żeby przysiąść i zrobić coś na spokojnie na bloga. Dziś jednak znalazła się chwila, więc mogę zaprezentować obiecane wcześniej porównanie modelu Forda Focusa RS WRC'02 w wykonaniu AUTOartu i Minichampsa.
AUTOart vs Minichamps Ford Focus RS WRC 02
AUTOart vs Minichamps Ford Focus RS WRC'02
5 komentarzy:
Udostępnij:

Mistrz Akropolu

Autor: niedziela, 15 października 2017, o 18:40
Dobry wieczór! Dawno nie było nic spod znaku Forda, więc dziś to nadrobimy. :) Zajmiemy się Focusem RS WRC z numerem startowym #5, za kierownicą którego załoga Colin McRae / Nicky Grist wygrała Rajd Akropolu w 2002 roku. I nie byłoby to tematem przewodnim dzisiejszego wpisu, gdyby nie pewien fakt — było to trzecie zwycięstwo z rzędu, a zarazem piąte w karierze Colina na greckim szutrze. Co ciekawe, Brytyjczyk w ciągu całej imprezy nie wygrał ani jednego odcinka specjalnego. Słynący z widowiskowej jazdy na krawędzi Brytyjczyk, tym razem w ogóle nie szarżował...
Dobry wieczór! Dawno nie było nic spod znaku Forda, więc dziś to nadrobimy. :) Zajmiemy się Focusem RS WRC z numerem startowym #5, za kierownicą którego załoga Colin McRae (wpis w Bazie Kierowców) / Nicky Grist wygrała Rajd Akropolu w 2002 roku. I nie byłoby to tematem przewodnim dzisiejszego wpisu, gdyby nie pewien fakt — było to trzecie zwycięstwo z rzędu, a zarazem piąte w karierze Colina na greckim szutrze. Co ciekawe, Brytyjczyk w ciągu całej imprezy nie wygrał ani jednego odcinka specjalnego. Słynący z widowiskowej jazdy na krawędzi Brytyjczyk, tym razem w ogóle nie szarżował...
Minichamps Ford Focus RS WRC Winner Rally Acropolis 2002
Minichamps Ford Focus RS WRC'02, Zwycięzca Rajdu Akropolu 2002
Spokojne, precyzyjne przejazdy okazały się tutaj kluczem do sukcesu. Podczas gdy oczy wszystkich skierowane były na walkę Grönholma, Martina i Solberga, McRae niepostrzeżenie piął się w górę tabeli, aby w niedzielę, ku zaskoczeniu większości, zostać liderem. Prowadzenia nie odpuścił aż do końca dnia, pewnie zwyciężając Grecką rundę z 24-sekundowym zapasem. Obok Colina na podium ustawił się walczący jak lew Macrus Grönholm z Peugeota oraz dość niespodziewanie, kolega zespołowy Colina, czyli Carlos Sainz. (Widoczni na zdjęciu obok).
8 komentarzy:
Udostępnij:

Mały, ale wariat

Autor: niedziela, 1 października 2017, o 09:37
Witajcie moi drodzy! Dziś chciałbym zająć się Mini – samochodem, który w założeniach miał być tani i dostępny dla każdego. Tak jak dla Niemców Garbus, czy dla Nas poczciwy Maluch. Nieco inne spojrzenie na Mini miał jednak John Cooper, który w przeszłości razem z ojcem odnosił ogromne sukcesy w budowie wyścigówek. Historia ta zaczyna się tuż po zakończeniu II Wojny Światowej, kiedy w 1946 roku Charles Cooper wraz z synem, Johnem, założył małą firmę Cooper Car Company.
IXO Atlas Mini Cooper S Winner Rallye Monte Carlo 1964
IXO/Atlas Mini Cooper S, Zwycięzca Rajdu Monte-Carlo 1964
Pierwszym przygotowanym przez nich pojazdem był bolid Formuły 3, Cooper 500. Z racji mocno ograniczonego budżetu, postanowiono wykorzystać silnik z motocykla i umieścić go za siedzeniem kierowcy, co w latach 40-tych było nie lada anomalią. Bolid legitymował się niezłymi osiągami i niską ceną, co przełożyło się na ogromny sukces. Marka Cooper stawała się coraz bardziej rozpoznawalna, w efekcie czego w 1958 wylądowała w królowej sportów motorowych, Formule 1. Brytyjski bolid korzystał z założeń konstrukcyjnych pięćsetki, dzięki czemu był w stanie pokonać takie legendy jak Maserati, czy Ferrari. Już rok po debiucie Mistrzem świata został kierowca Coopera T43 – Jack Brabham. Od tego czasu silnik z tyłu stał się standardem, towarzyszącym nam do dziś. – Dobra, dobra, Damian, ale miało być o Mini, więc gdzie mi tu z F1? – W tym samym roku, w którym Brabham zdobył mistrzostwo, na Brytyjskim rynku zadebiutował samochodzik Mini, a John Cooper zobaczył drzemiący w nim potencjał. Lekkie i kompaktowe nadwozie aż prosiło się o lepszy silnik, zawieszenie i hamulce.
9 komentarzy:
Udostępnij:

Jeden punkt do mistrzostwa [cz. 2]

Autor: niedziela, 17 września 2017, o 10:01
Dzień dobry! Dziś chciałbym dokończyć historię mistrzostwa o jeden punkt. Jak już wiecie z poprzedniego wpisu, francuski talent, aktualnie 9-krotny Mistrz Świata, Sebastien Loeb mógł zacząć swoją serię tytułów mistrzowskich już w 2003 roku. Na jego drodze stanął jednak równie doświadczony i zdeterminowany kierowca z Norwegii — Petter Solberg. Rywalizacja między nimi była naprawdę zażarta. Przed ostatnią rundą sezonu, obaj mieli na koncie po trzy zwycięstwa, a dzielił ich zaledwie jeden punkt (na korzyść francuza). To zaś oznaczało potężną dawkę emocji w trakcie Wales Rally GB. Przy ówczesnej punktacji losy mistrzostwa zależały tylko i wyłącznie od ich kolejności na podium...
AUTOart Subaru Impreza S9 WRC Winner Rallye Tour de Corse 2003
AUTOart Subaru Impreza S9 WRC'03, Zwycięzca rajdu Tour de Corse 2003
Po trzydniowej batalii, na mecie wąskich i krętych szutrowych oesów Wielkiej Brytanii, niespełna 44 sekundy przed Loebem, zameldował się Petter Solberg (link do Bazy Kierowców). Norweg dopiął swego, zostając trzecim w historii Mistrzem Świata WRC w barwach Subaru. Jak się niestety później okazało, było to również ostatnie mistrzostwo dla japońskiego zespołu... Późniejsze zmiany w regulaminie wyraźnie oddzieliły francuzów od reszty producentów, którzy nie radzili sobie tak dobrze z coraz to bardziej wymyślnymi zawieszeniami i innymi ulepszeniami... To jednak materiał na osobny wpis, więc pozwólcie, że przejdę dalej ;)
10 komentarzy:
Udostępnij:

Tak wiele starań...

Autor: sobota, 2 września 2017, o 13:39
Aktualnie rajdowy zespół Škody dominuje w mistrzostwach WRC2, wystawiając niemal bezkonkurencyjną Fabię R5. Droga do tego miejsca była jednak bardzo wyboista. Zaczęło się w 1999 roku, kiedy to Czesi zachęceni specyfikacją WRC przygotowali model Octavia WRC. Niestety, pomimo trzech kolejnych ewolucji, samochód nie był w stanie godnie konkurować z resztą stawki (więcej na ten temat możecie przeczytać w tym wpisie). W połowie 2003 roku postanowiono więc zastąpić ją całkowicie nową maszyną — Fabią WRC.
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC, Rally Catalunya 2005
Niestety, co tu dużo mówić, Fabia podzieliła losy poprzednika... Do końca sezonu (razem 7 rajdów) przywiozła zaledwie 3 punkty. Zespół postanowił przemyśleć pewne sprawy w trakcie 2004 roku, w którym to nie figurował oficjalnie w klasyfikacji konstruktorów. Czesi startowali tylko w wybranych rajdach, głównie testując. Odrodzić mieli się rok później, za sprawą drugiej ewolucji Fabii WRC. Przykro to zabrzmi, ale niestety (chyba nadużywam tego słowa...) auto ponownie nie było konkurencyjne. W trakcie sezonu za jego sterami zasiadały tak znane nazwiska, jak McRae, Schwarz, czy Hirvonen. Niestety nawet oni nie byli w stanie przywieźć solidnych punktów dla Škody.
Fabia WRC Jan Kopeckiego w trakcie Rajdu Katalonii, źródło
Zespół został sklasyfikowany na ostatnim miejscu z dorobkiem wynoszącym 21 oczek, co oznaczało stratę do najlepszego, Citroëna, na poziomie 167 punktów. Po zakończeniu zmagań w 2005 roku Czesi oddali swój team w prywatne ręce, który w 2006 działał jako Red Bull Škoda. Oryginalne barwy Škoda Motorsport przetrwały jednak na samochodzie Jana Kopeckiego (wpis w BK), wystawiającego własny zespół Czech RT Škoda Kopecký. Udało mu się zająć wysokie, piąte miejsce w trakcie Rajdu Hiszpanii i właśnie ten samochód chcę dzisiaj zaprezentować.
Za przygotowanie miniatury odpowiada czeska manufaktura Abrex, która bardzo dobrze poradziła sobie z odtworzeniem tego auta w skali 1:43. Przede wszystkim trzeba pochwalić tutaj bryłę samochodu. W tym aspekcie konkurencja ze strony IXO sobie kompletnie nie poradziła, co możecie zobaczyć na poniższych zdjęciach autorstwa MiniRajdy. MiniRally.
Porównanie Fabii WRC w wykonaniu IXO (po lewej) i Abrexu (po prawej), źródło: MiniRajdy. MiniRally.
Jak widać, IXO jest strasznie przerośnięte. W związku z tym cieszę się, że zdecydowałem się na „mniejszy” wariant. Model z Czech przywiózł mi Piotrek, autor wspomnianego wyżej fanpage'a MiniRajdy. Miniatura Abrexa cieszy sporą ilością detali. Dobrze wygląda grill z chromowaną obwódką oraz wloty powietrza z przodu. Jeden reflektor trochę odstaje, ale poza nim, przód jest naprawdę niezły. Świetnie prezentuje się zielony lakier typu metallic. Kalki są nałożone poprawnie, a klamki odpowiednio zaznaczone. Białe felgi kryją za sobą hamulce. Do kompletu brakuje tylko wkładów w lusterkach i jakichkolwiek detali w ciemnym wnętrzu. Z tyłu podobają mi się reflektory, wydech i uchwyt holowniczy. Również spoiler odwzorowano prawidłowo.
Podsumowując, propozycja Abrexu jest naprawdę udana i z całą pewnością mogę ją polecić. Serdecznie zapraszam do obejrzenia galerii zdjęć. W najbliższych dniach możecie spodziewać się też sporej ilości nowych zdjęć w starszych wpisach, więc bądźcie czujni. Pozdrowienia!
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
Abrex Škoda Fabia WRC Rally Argentina 2005
10 komentarzy:
Udostępnij:

Depcząc po piętach...

Autor: sobota, 19 sierpnia 2017, o 19:39
Sezon 2016 był ostatnim przed wprowadzeniem nowego regulaminu WRC. Z tego powodu większość zespołów w pełni skupiła się na przyszłorocznych maszynach, porzucając rozwój aktualnie używanych aut. Inną drogę obrał jedynie Hyundai Motorsport, który już w 2016 wprowadził całkowicie nowy model. Hyundai NG i20 WRC nawiązał regularną walkę z Volkswagenem i zapewnił Koreańczykom dwa zwycięstwa. Pierwsze z nich nadeszło w Rajdzie Argentyny, gdzie Hayden Paddon dojechał do mety 15 sekund przed Sébastienem Ogierem.
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 — Hyundai NG i20 WRC, Winner Rally Argentina 2016
Rajdówka Hyundaia okazała się najlepsza również w trakcie szutrowego Rajdu Sardynii, gdzie Thierry Neuville pokonał Jari-Matti Latvalę i Sébastiena Ogiera z Volkswagena. Południowokoreański zespół ukończył sezon 2016 na drugiej lokacie, tracąc 65 punktów do Niemców. Taktyka z wczesnym wprowadzeniem nowego samochodu okazała się strzałem w dziesiątkę. Tegoroczne auto jest ewolucją sprawdzonej, wicemistrzowskiej konstrukcji z 2016 roku, a przekłada się to aktualnie na pierwsze miejsce Neuvilla (ex aequo z Ogierem) oraz drugą pozycję Hyundaia w generalce, ze stratą zaledwie 34 punktów do liderującego M-Sportu.
Hyundai NG i20 WRC prowadzony przez Haydena Paddona, źródło
Miniatura, którą dziś się zajmiemy, przedstawia zwycięski samochód nowozelandzkiej załogi Paddon / Kennard z rajdu Argentyny 2016. Za przygotowanie Hyundaia NG i20 WRC w skali 1:43 odpowiada firma IXO-models. Bryła i barwy samochodu zostały odwzorowane znakomicie. Niestety, jak już IXO zdążyło nas przyzwyczaić, montaż zostawia trochę do życzenia. Widać to szczególnie na tylnej części modelu, ale o tym za chwilę...
Zacznijmy od przodu miniatury. Tutaj świetnie prezentuje się ogromna atrapa chłodnicy z napisem i20. Nad nią znajdziemy fajnie wykonane reflektory i logo Hyundaia. Na masce umieszczono komplet dodatkowego, nocnego oświetlenia, które wypada całkiem pozytywnie. Za nimi chowają się zrobione z perforowanego plastiku wloty powietrza. Warto też zwrócić uwagę na wyjątkowo cienkie wycieraczki.
Patrząc na miniaturę od boku, w oczy od razu rzucają się lustrzane szyby, które są standardem na bardzo słonecznych rajdach. Poniżej widać wszystkie krawędzi drzwi oraz klamki. Pochwalić trzeba szczegółowe koła, które mają wyraźny bieżnik, logo Michelin oraz ledwo wystające zza felg hamulce. Nieco gorzej wypada tył. Model ma świetnie wykonane światła, idealny spoiler oraz takie detale, jak uchwyt holowniczy, czy chlapacze. Jednak cały efekt, za przeproszeniem, szlag trafia przez rejestrację i wydech... Przy ogólnie dobrej jakości modelu, tak krzywa tablica i wydech rodem z najtańszego gazeciaka mocno rozczarowują...
Koniec końców z modelu i tak jestem zadowolony. Razem z Polo R WRC prezentują się świetnie, co również zobaczycie na zdjęciach. Problemy montażowe są kwestią przyzwyczajenia, a poza nimi model zachwyca detalami. Teraz zapraszam już do obejrzenia galerii zdjęć i pozdrawiam ;)
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
IXO RAM624 Hyundai NG i20 WRC Winner Rally Argentina 2016
WRC 2016 - IXO RAM621 & RAM624 - VW Polo R WRC i Hyundai i20 NG WRC
WRC 2016 - IXO RAM621 & RAM624 - VW Polo R WRC i Hyundai i20 NG WRC
WRC 2016 - IXO RAM621 & RAM624 - VW Polo R WRC i Hyundai i20 NG WRC
WRC 2016 - IXO RAM621 & RAM624 - VW Polo R WRC i Hyundai i20 NG WRC
WRC 2016 - IXO RAM621 & RAM624 - VW Polo R WRC i Hyundai i20 NG WRC
WRC 2016 - IXO RAM621 & RAM624 - VW Polo R WRC i Hyundai i20 NG WRC
8 komentarzy:
Udostępnij:

Ostatnie zmiany

Autor: piątek, 4 sierpnia 2017, o 18:36
Marka Subaru pojawiła się w Rajdowych Mistrzostwach Świata w 1990 roku z modelem Legacy RS (pisałem o nim tutaj). Sukcesy zaczęła jednak osiągać dopiero po wprowadzeniu legendarnego modelu Impreza w 1993 roku. Kolejne ewolucje pojawiały się na oesach RMŚ przez 15 lat i w tym czasie zdobyły trzy mistrzostwa konstruktorów (w latach 1995-1997) oraz zapewniły mistrzostwo trzem kierowcom (McRae w 1995, Burns w 2001 i Solberg w 2003).
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
Dziś zajmiemy się samochodem z ostatniego roku startów japońskiej marki w serii WRC [1], czyli Subaru Imprezą S14 z 2008 roku, często nazywaną Lanosem. Była to pierwsza Impreza produkowana z nadwoziem typu hatchback. Inżynierowie jednak bardzo się postarali, aby pomimo tak wielkiej zmiany, zachować rasowy charakter auta. Moim zdaniem ta sztuka udała się im perfekcyjnie, a Impreza to jeden z najładniejszych hatchbacków, jakie widziałem. Za zmianą konstrukcji poszła też zmiana malowania — charakterystyczne żółte akcenty zastąpiono białymi, a zamiast gwiazd dostaliśmy biało-szary pas. To, co się nie zmieniło, to cudny niebieski lakier blue mica oraz złote felgi.
Impreza w trakcie jednego z najtrudniejszych rajdów — Akropolis, źródło
Miniaturka została wykonana przez IXO-models (RAM 329) i przedstawia samochód, którym załoga Solberg / Mills zajęła najwyższe w sezonie, drugie miejsce podczas szutrowego rajdu Akropolu (Akropolis). Producenta trzeba pochwalić za wyśmienicie odwzorowane nadwozie, które pokryto bardzo dobrą warstwą lakieru. Świetne wrażenie robią przednie, przyciemniane reflektory w połączeniu z niezłym grillem i atrapą chłodnicy. Efektu dopełnia filigranowe logo STI, wloty powietrza na masce i wycieraczki. Muszę tylko zwrócić uwagę na znaczek Subaru, który nie wiedzieć czemu został obrócony o 180°. Jest to o tyle ciekawe, że identycznie ma się sprawa na klapie bagażnika.
Tak jak wspomniałem, sylwetka samochodu wygląda zgrabnie. Bardzo dobrze widać wszystkie przetłoczenia, poszerzenia i krawędzie. Kolejnym plusem są niewątpliwie koła. Za szprychowymi felgami, na których osadzono grube, szutrowe opony z wyraźnym bieżnikiem, kryją się hamulce. Zaznaczono też śruby, co w przypadku produktów IXO nie jest takie oczywiste. Bardzo efektownie prezentują się lustrzane szyby, które niestety nie pozwalają zajrzeć do środka.
Tył również prezentuje się przyjemnie, głównie za sprawą ogromnego spoilera, który oklejono folią karbonową i logami sponsorów. Niżej znajdziemy reflektory, które pomimo widocznych mocowań, wyglądają nieźle. Oprócz tego wart odnotowania jest kolejny znaczek STI oraz bardzo fajny wydech.
Podsumowując, model to solidna propozycja i zdecydowanie jest wart zakupu. Nie łatwo go kupić, a to pozytywnie o nim świadczy. Dziękuję za uwagę i zostawiam was z galerią zdjęć. Pozdrowienia!
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
IXO RAM329 Subaru Impreza S14 WRC, Rally Acropolis 2008
[1] - Od 2009 roku Subaru przeniosło się do mistrzostw PWRC, wystawiając Imprezę grupy N, Wróć do góry
8 komentarzy:
Udostępnij:
Autor bloga: D. Sz. "HitFan". Zdjęcia z rajdów znaleziono w Internecie. Prawa należą do ich twórców. Obsługiwane przez usługę Blogger.